Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pasta. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Spaghetti vongole


 

W sklepie widnieją pod nazwą małże – po prostu małże. Od razu widać, że Polacy nie mają pojęcia o owocach morza bo małże to przecież pojęcie zbiorcze, a mięczaki występują w wielu gatunkach i pod wieloma nazwami. Szukam dalej - na opakowaniu widniej nazwa Glycymeris glycymeris, po francusku amande, portal www.e-ryby.eu informuje mnie, że mam do czynienia z przegrzebkiem glycimeris. Moim zdaniem nie jest to jednak typowy przegrzebek, rożni się kształtem muszli i wyglądem wewnętrznym. Może ktoś z Was zna się na mięczakach i może mi powiedzieć co zjedliśmy?
Wiedząc już mniej więcej co będziemy jedli postanowiliśmy, że pójdziemy na łatwiznę i zrobimy popularne danie kuchni włoskiej – spaghetti vongole.
  
Spaghetti vongole
  • 300 g makaronu spaghetti
  • 1 kg małży (u mnie amande)
  • 1 puszka pomidorów w puszce
  • 1 cebula
  • 2 szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • 250 ml białego wytrawnego wina
  • sól, cukier, pieprz
Gotujemy wodę na makaron, w tym czasie, zamaczamy małże w garnku z zimną wodą, żeby pozbyć się piasku jaki może na nich być. Oczyszczamy małże z wszelki narośli czy osadów na muszli.
 
Uwaga! Małże muszą być żywe, jeśli mamy małże z otwartą skorupką to należy w nie popukać jeśli się zamkną znaczy, że są żywe jeśli nie zareagują należy je wyrzucić.
 
Do wrzącej wody wrzucamy makaron i gotujemy zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu. Obieramy cebulę, szalotkę i czosnek i siekamy. Wrzucamy na rozgrzany olej i podsmażamy, dodajemy pomidory w puszce, trochę soli, łyżeczkę cukru i pieprz do smaku i wszystko podsmażamy, gdy sok z pomidorów się zredukuje dolewamy wina i mieszamy. Ok 3 min przed zakończeniem gotowania się makaronu dodajemy na patelnię małże i przykrywamy pokrywką. Po 3 min małże powinny się otworzyć, te które się nie otwarły wyrzucamy – oznacza to, że są nieżywe. Nie można przesadzić z czasem duszenia małży bo będą gumowate. Odcedzamy makaron mieszamy na patelni z sosem z małżami. Podajemy z biały winem.
 
Smacznego!

czwartek, 30 września 2010

Rotolo di rucola a ricotta


Staram się ostatnio stawiać sobie  nowe cele i wyzwania i je realizować. Na pierwszy ogień poszło wyzwanie makaronowe, czyli własnoręczne przygotowanie makaronu.
Oczywiście, jak to ja, nie mogłam zacząć od zwykłego makaronu tylko od razu musiałam skoczyć na głęboką wodę i stąd powstało pyszne i efektowne danie zainspirowane książką Jamiego Olivera "Włoska wyprawa Jamiego". Przepis został przeze mnie zmodyfikowany i składniki zaproponowane przez Jamiego zmieniłam zgodnie z zasobami lodówki.
Jak to zwykle w życiu bywa okazało się, że strach ma wielkie oczy i nie ma się zupełnie czego bać! A potrwa pyszna i na pewno będę ją przygotowywać w różnych wersjach.

Rotolo di rucola a ricotta

Na ciasto makaronowe:
300 g mąki
3 jajka

Na nadzienie:
pesto z suszonych pomidorów
rukola 250 g
ricotta 250 g

Mąkę przesiewamy i usypujemy z niej kopczyk. W środek kopczyka wbijamy jajka i zagniatamy ok. 10 min gdy składniki się połączą zostawiamy ciasto pod przykryciem na ok. 30 min żeby odpoczęło.
W tym czasie myjemy rukolę i podsmażamy na maśle. Solimy i pieprzymy. Studzimy.
Ciasto rozwałkowujemy na ok. 3 mm, kładziemy na ściereczkę. Smarujemy pesto z suszonych pomidorów zostawiając jeden dłuższy brzeg nie posmarowany. Na cieście rozkładamy równomiernie rukolę i ricottę. Roladę zwijamy tak jak roladę biszkoptową od siebie, brzeg można posmarować wodą jeśli nie chce się skleić. Zwiniętą roladę zawijamy w ściereczkę, końce związujemy sznurkiem lub nitką. W dużym garnku najlepiej podłużnym zagotowujemy wodę i solimy. Wkładamy roladę tak aby cała była zanurzona w wodzie, jeśli część się wynurza należy obciążyć ją pokrywką lub talerzem. Gotujemy ok. 25 min. Wyjmujemy delikatnie rozwijamy ściereczkę, roladę kroimy w plastry polewamy stopionym masłem, posypujemy startym parmezanem lub innym serem.

Smacznego!

A wkrótce wyzwanie rybne!