<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455</id><updated>2011-11-16T20:40:29.114+01:00</updated><category term='Podróże'/><category term='Książki'/><category term='Ryby'/><category term='Sery'/><category term='Chleby'/><category term='Zupy'/><category term='Ciasta i desery'/><category term='Bułki i inne wypieki'/><category term='Małe co nieco'/><category term='Dania bezmięsne'/><category term='Wydarzenia'/><category term='Sałatki'/><category term='Do chleba'/><category term='Dania mięsne'/><category term='Coś na ząb'/><category term='Przetwory'/><category term='Pasta'/><category term='Pierogi'/><title type='text'>Na zapiecku</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>54</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-5310508996294495064</id><published>2011-10-03T12:15:00.000+02:00</published><updated>2011-10-03T12:15:48.806+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dania bezmięsne'/><title type='text'>Faszerowana dynia hokkaido</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YqJAP0HvHcE/TohVNzNMGqI/AAAAAAAAAKw/aZDl2yEVwXM/s1600/dynia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-YqJAP0HvHcE/TohVNzNMGqI/AAAAAAAAAKw/aZDl2yEVwXM/s400/dynia.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Dawno mnie tu nie było.... no cóż nic nie mam na swoje usprawiedliwienie prócz braku czasu...Powiem tylko, że spróbuję pisać częściej, a co z tego wyjdzie zobaczymy!&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wracam z przepisem na pyszne danie, jesienne, idealne na obiad lub kolację. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Faszerowana dynia hokkaido&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify"&gt;malutkie dynie hokkaido takie ok. 200-300 g (moje są z własnej hodowli)&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify"&gt;ok. ½ – 1 szklanki kaszy jaglanej w zależności od ilości i wielkości dyni&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify"&gt;2-3 większe grzybki najlepiej podgrzybki&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify"&gt;1 duża cebula&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify"&gt;sól, pieprz, imbir świeży, gałka muszkatołowa&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify"&gt;&amp;nbsp;opcjonalnie potarty ser najlepiej oscypek lub inny aromatyczny ser&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wykonanie:&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Obcinamy wierzch dyni, zostawiamy "czapeczkę", drylujemy w środku, wyjmujemy pestki i miąższ zostawiając ściankę grubości ok. 2-3 cm, miąższ kroimy na drobna kostkę. Obieramy cebulę, kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni, dodajemy pokrojone w plasterki grzybki. Następnie gdy cebula i grzybki się podsmażą dodajemy dynie, przyprawiamy solą, pieprzem, łyżeczką gałki muszkatołowej, dodajemy kawałeczek potartego korzenia imbiru i dalej smażymy. W tym czasie gotujemy kaszę jaglaną. Gdy kasza wystygnie dodajemy ją na patelnię do pozostałych składników i mieszamy. Delikatnie solimy i pieprzymy wnętrze każdej dyni i nacieramy w środku czosnkiem, nakładamy farsz. Wkładamy do żaroodpornego naczynia, do którego nalewamy ok. 6 łyżek wody, przykrywamy czapeczką, pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160 C, ok. 40 min z termoobiegiem. Tuż przed końcem pieczenia posypujemy potartym serem.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Smacznego! &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;﻿&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-5310508996294495064?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/5310508996294495064/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=5310508996294495064&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/5310508996294495064'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/5310508996294495064'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2011/10/faszerowana-dynia-hokkaido.html' title='Faszerowana dynia hokkaido'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-YqJAP0HvHcE/TohVNzNMGqI/AAAAAAAAAKw/aZDl2yEVwXM/s72-c/dynia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-7234884578633029622</id><published>2011-02-14T11:14:00.000+01:00</published><updated>2011-02-14T11:14:21.010+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i desery'/><title type='text'>Walentynki czyli imieniny Walentyny</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;14 lutego - Święto Zakochanych, budzi wiele rożnych emocji. Jedni narzekają, że dajemy się amerykanizować, że przesadzamy z ilością misiów i czerwonych serduszek. Inni dają się porwać Kupidynowi i z radością wykorzystują ten dzień by przypomnieć ukochanej osobie o swojej miłości. Pamiętam, że jak chodziłam jeszcze do szkoły był to dzień kiedy nawet najbardziej nieśmiali w końcu odważali się wyznać młodzieńcze uczucia chociażby poprzez walentynkę podrzuconą ukradkiem do plecaka...&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Bez względu na sposób w jaki spędzamy Walentynki nie powinniśmy zapominać, że to Święto nie wzięło się znikąd. Podobno Walenty żył w V w. naszej ery, inni mówią, że „odpowiedzialnym” za to Święto jest Walenty, biskup miasta Terni w Umbrii.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ja wiem jedno Walentynki to imienny Walentego i chociaż nie są to typowe imienny Walentyny to moja Ciocia właśnie dziś je obchodzi. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Św. Walenty musiał być niezwykłą osobą bo osoby noszące jego imię mają cechy nie spotykane u innych osób. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Moja Walentyna jest właśnie przykładem siły imienia św. Walentego. Jest niezwykle ciepłą, serdeczną, ufną osobą.&amp;nbsp;Dla niej Walentynki trwają cały rok i to nie tylko dla Męża, z którym&amp;nbsp;przeżyła już wiele, wiele lat, ale dla każdej napotkanej w życiu osoby.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tylko ona potrafi nie patrząc na swoje słabości rzucić wszystko by pomóc, pocieszyć lub po prostu wysłuchać.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;"&gt;Kochana Ciociu z okazji Twoich imienin życzę Ci aby miłość, którą rozdajesz wszystkim każdego dnia wróciła do Ciebie z trzykrotnie większą siłą!&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;"&gt;Wszystkiego najlepszego dla wszystkich Walentych!&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-4tfOpeUAM1s/TVjOC6QCUbI/AAAAAAAAAKo/yIG_8hsS7Pc/s1600/2011-02-14.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-4tfOpeUAM1s/TVjOC6QCUbI/AAAAAAAAAKo/yIG_8hsS7Pc/s400/2011-02-14.jpg" width="250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Muffinki z kawałkami czekolady&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;1 i 3/4 szklanki mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;1/2 łyżeczki sody oczyszczonej&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;2 łyżki kakao&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;1 jajko&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;3/4 szklanki cukru&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;1 szklanka mleka&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;1/3 szklanki oleju&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;3/4 szklanki groszku czekoladowego czyli chocolate chips&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;1 łyżeczka esencji waniliowej&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Mieszamy wszystkie suche składniki,&amp;nbsp;troszkę czekoladowych groszków zostawimy do posypania po wierzchu,&amp;nbsp;dodajemy do nich mokre i mieszamy widelcem. Masa może być grudkowata. ﻿Rozgrzewamy piekarnik do 200 C. Przekładamy masę do foremek na muffinki, ja piekłam w formie różyczek, do 3/4 wysokości i posypujemy po wierzchu groszkiem czekoladowym. Pieczemy 20 min. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-7234884578633029622?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/7234884578633029622/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=7234884578633029622&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/7234884578633029622'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/7234884578633029622'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2011/02/walentynki-czyli-imieniny-walentyny.html' title='Walentynki czyli imieniny Walentyny'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-4tfOpeUAM1s/TVjOC6QCUbI/AAAAAAAAAKo/yIG_8hsS7Pc/s72-c/2011-02-14.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-8626487261063789620</id><published>2011-02-02T08:03:00.000+01:00</published><updated>2011-02-02T08:03:29.693+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i desery'/><title type='text'>Ciasto czekoladowe z wiśniami</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TTyO-EJ5tgI/AAAAAAAAAKU/kYTZI0J08cY/s1600/ciasto+czkoladow-wi%25C5%259Bniowe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TTyO-EJ5tgI/AAAAAAAAAKU/kYTZI0J08cY/s320/ciasto+czkoladow-wi%25C5%259Bniowe.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Istnieją w świecie kulinarnym połączenia idealne: gruszka z serem pleśniowym, szpinak i orzechy, truskawki i ocet balsamiczny.... &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Takim połączeniem jest też moim zdaniem kompozycja czekolady i wiśni.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Te dwa smaki słodki i kwaśny świetnie się uzupełniają, wiśnie równoważą słodycz czekolady i wydobywają jej smak. Ciasto jest bardzo czekoladowe, pyszne idealne na poprawę nastroju!&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Ciasto czekoladowe z wiśniami &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;25 dag mąki&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;9 łyżek kakao&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;1 łyżeczka sody oczyszczonej&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;20 dag cukru białego drobnego 20 dag cukru brązowego&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;2 jajka &lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;1/2 szklanki maślanki&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;1 łyżka brandy&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;½ kostki masła&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;1 łyżeczka soli&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;35 dag wiśni (rozmrożonych lub ze słoika)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 190 C. Przesiewamy mąkę z kakao, sodę oczyszczoną i proszkiem do pieczenia, dodajemy oba rodzaje cukru. W drugiej misce ucieramy jajka z maślanką, wanilią i brandy. W rondelku podgrzewamy niepełną szklankę wody, masło i sól. Powoli wlewamy zawartość rondelka do suchych składników i mieszamy. Następnie dodajemy mieszaninę jajkowo-maślankową. Wiśnie osuszamy ręcznikiem papierowym, rozkładamy na dnie formy, zalewamy ciastem i pieczemy przez 25 min. Po wyjęciu z piekarnika ciasto odwracamy i studzimy.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Smacznego!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-8626487261063789620?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/8626487261063789620/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=8626487261063789620&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/8626487261063789620'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/8626487261063789620'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2011/02/ciasto-czekoladowe-z-wisniami.html' title='Ciasto czekoladowe z wiśniami'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TTyO-EJ5tgI/AAAAAAAAAKU/kYTZI0J08cY/s72-c/ciasto+czkoladow-wi%25C5%259Bniowe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-1550755090165308905</id><published>2011-01-25T19:57:00.000+01:00</published><updated>2011-01-25T19:57:58.744+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleby'/><title type='text'>Chleb żytni z melasą i czarnuszką</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TT8cS8yWgrI/AAAAAAAAAKg/AQobEIeD38Y/s1600/2011-01-25.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TT8cS8yWgrI/AAAAAAAAAKg/AQobEIeD38Y/s400/2011-01-25.jpg" width="250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Przepyszny chleb, który zaproponowałam w&amp;nbsp;&lt;a href="http://gospodarneszczescie.blogspot.com/2011/01/podsumowanie-wp-101-i-zaproszenie-wp.html"&gt;Weekendowej Piekarni&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;. Polecam i zachęcam do pieczenia!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Chleb żytni z melasą i czarnuszką&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="color: #333333;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Rye Sandwich Seigle&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="margin-top: 0cm;" type="disc"&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;340 g mąki żytniej razowej np. typ 2000&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;170 g mąki pszennej razowej typ. 1850 lub 2000&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="color: black; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;70 g zakwasu żytniego &lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;1,5 łyżeczki soli&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;170 g mleka, mleka sojowego, maślanki&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;170 g wody&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;2 i 1/4 łyżeczki drożdży instant&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;30 g melasy&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;30 g rozpuszczonego masła&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="color: black; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;2 łyżeczki czarnuszki&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Wieczorem: &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Miska nr 1:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;60 g mąki żytniej razowej (np 2000)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;170 g mąki pszennej razowej (typ 1850, 2000)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;1/2 łyżeczka soli&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;170 g mleka, mleka sojowego, mleka ryżowego, jogurtu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Wszystkie składniki dokładnie wymieszać, przykryć miskę folią spożywczą i odstawić na noc w temp. pokojowej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Miska nr 2:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;70 g zakwasu żytniego&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;220 g mąki żytniej razowej (typ 2000)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;170 g wody o temp. pokojowej &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Wszystkie składniki dokładnie wymieszać, przykryć miskę folią spożywczą i odstawić na noc w temp. pokojowej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Rano:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Wymieszać składniki z obu misek, dodać:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;60 g mąki żytniej razowej (np. typ 2000)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;1 łyżeczka soli&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;2 i 1/4 łyżeczki drożdży instant&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;30 g melasy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;30 g masła&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;2 łyżeczki czarnuszki &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Wszystkie składniki połączyć. Ręcznie lub mikserem - to ciasto nie wymaga zbyt długiego wyrabiania. Przykryć miskę folią i odstawić do wyrastania na ok. 60 minut.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Następnie uformować bochenek lub przełożyć do formy wysmarowanej olejem i wysypanej otrębami żytnimi. Posypać wierzch otrębami, odstawić do wyrastania na ok. 1 godzinę - ciasto powinno wypełnić formę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Pieczenie:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 230 st C i wstawiamy chleb. Uprzednio należy wsypać na dno piekarnika 1/2 - 1 szklanki kostek lodu lub naczynie z wodą.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Times&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Piec 15 minut, zmniejszyć temp. do 210 st C i dopiekać kolejne 30-40 minut - upieczony chleb, popukany od spodu będzie wydawał głuchy odgłos. Studzimy na kuchennej kratce (nie w formie).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-1550755090165308905?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/1550755090165308905/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=1550755090165308905&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/1550755090165308905'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/1550755090165308905'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2011/01/chleb-zytni-z-melasa-i-czarnuszka.html' title='Chleb żytni z melasą i czarnuszką'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TT8cS8yWgrI/AAAAAAAAAKg/AQobEIeD38Y/s72-c/2011-01-25.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-333768381802078413</id><published>2011-01-24T10:10:00.000+01:00</published><updated>2011-01-24T10:10:54.196+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dania bezmięsne'/><title type='text'>Spaghetti vongole</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TTyPOrhWTvI/AAAAAAAAAKY/LQYCBTtcWQ4/s1600/ma%25C5%2582%25C5%25BCe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="223" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TTyPOrhWTvI/AAAAAAAAAKY/LQYCBTtcWQ4/s320/ma%25C5%2582%25C5%25BCe.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;W sklepie widnieją pod nazwą małże – po prostu małże. Od razu widać, że Polacy nie mają pojęcia o owocach morza bo małże to przecież pojęcie zbiorcze, a mięczaki występują w wielu gatunkach i pod wieloma nazwami. Szukam dalej - na opakowaniu widniej nazwa &lt;i&gt;Glycymeris glycymeris&lt;/i&gt;, po francusku &lt;i&gt;amande&lt;/i&gt;, portal &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.e-ryby.eu/"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;www.e-ryby.eu informuje mnie, że mam do czynienia z przegrzebkiem glycimeris. Moim zdaniem nie jest to jednak typowy przegrzebek, rożni się kształtem muszli i wyglądem wewnętrznym. Może ktoś z Was zna się na mięczakach i może mi powiedzieć co zjedliśmy?&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Wiedząc już mniej więcej co będziemy jedli postanowiliśmy, że pójdziemy na łatwiznę i zrobimy popularne danie kuchni włoskiej – spaghetti vongole.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TTyPXgSoS1I/AAAAAAAAAKc/OmkuklAoENk/s1600/spagetti+vongole.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="227" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TTyPXgSoS1I/AAAAAAAAAKc/OmkuklAoENk/s320/spagetti+vongole.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Spaghetti vongole&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;300 g makaronu spaghetti&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;1 kg małży (u mnie amande)&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;1 puszka pomidorów w puszce&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;1 cebula&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;2 szalotki&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;2 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;250 ml białego wytrawnego wina &lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;sól, cukier, pieprz&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Gotujemy wodę na makaron, w tym czasie, zamaczamy małże w garnku z zimną wodą, żeby pozbyć się piasku jaki może na nich być. Oczyszczamy małże z wszelki narośli czy osadów na muszli. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Uwaga! Małże muszą być żywe, jeśli mamy małże z otwartą skorupką to należy w nie popukać jeśli się zamkną znaczy, że są żywe jeśli nie zareagują należy je wyrzucić.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Do wrzącej wody wrzucamy makaron i gotujemy zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu. Obieramy cebulę, szalotkę i czosnek i siekamy. Wrzucamy na rozgrzany olej i podsmażamy, dodajemy pomidory w puszce, trochę soli, łyżeczkę cukru i pieprz do smaku i wszystko podsmażamy, gdy sok z pomidorów się zredukuje dolewamy wina i mieszamy. Ok 3 min przed zakończeniem gotowania się makaronu dodajemy na patelnię małże i przykrywamy pokrywką. Po 3 min małże powinny się otworzyć, te które się nie otwarły wyrzucamy – oznacza to, że są nieżywe. Nie można przesadzić z czasem duszenia małży bo będą gumowate. Odcedzamy makaron mieszamy na patelni z sosem z małżami. Podajemy z biały winem.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-333768381802078413?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/333768381802078413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=333768381802078413&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/333768381802078413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/333768381802078413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2011/01/spaghetti-vongole.html' title='Spaghetti vongole'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TTyPOrhWTvI/AAAAAAAAAKY/LQYCBTtcWQ4/s72-c/ma%25C5%2582%25C5%25BCe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-3822826145953512827</id><published>2011-01-19T08:05:00.000+01:00</published><updated>2011-01-19T08:05:55.786+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleby'/><title type='text'>Zaproszenie - Weekendowa Piekarnia # 102</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TTYRGn0ZVQI/AAAAAAAAAKQ/nCi0qR6QOfc/s1600/weekendowa_piekarnia_baner.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;img border="0" n4="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TTYRGn0ZVQI/AAAAAAAAAKQ/nCi0qR6QOfc/s1600/weekendowa_piekarnia_baner.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Mam zaszczyt zaprosić Was na 102 wydanie&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;a href="http://gospodarneszczescie.blogspot.com/"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Weekendowej Piekarni&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt; Bardzo&amp;nbsp;podoba mi się idea&amp;nbsp;Weekendowej Piekarni i jak tylko pozwala czas staram się przyłączać do wspólnego pieczenia, dlatego bardzo się cieszę, że mogę gospodarzyć w&amp;nbsp;tym wydaniu. &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;span style="color: black; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Długo myślałam nad przepisem jaki Wam zaproponować i w końcu zdecydowałam się na mój ostatnio, ulubiony chleb. Jest to chleb z książki Petera Reinharta "Wholegrain Breads", znaleziony na blogu &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2009/06/chleb-zytni-z-melasa-i-czarnuszka.html"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Liski&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;(tą książkę ciągle mam na liście "must have")&amp;nbsp;chleb żytni z melasą i czarnuszką. &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;span style="color: black; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Piekę go ostatnio kilka razy w tygodniu z czarnuszką, kminkiem&amp;nbsp;lub słonecznikiem. Jest przepyszny taki prawdziwy żytni, idealny zarówno do miodu jaki i szynki.&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: black; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Chleb żytni z melasą i czarnuszką&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="color: #333333; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Rye Sandwich Seigle&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="margin-top: 0cm;" type="disc"&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;340 g mąki żytniej razowej np. typ 2000&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;170 g mąki pszennej razowej typ. 1850 lub 2000&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="color: black; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;70 g zakwasu żytniego &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;1,5 łyżeczki soli&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;170 g mleka, mleka sojowego, maślanki&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;170 g wody&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;2 i 1/4 łyżeczki drożdży instant&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;30 g melasy&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;30 g rozpuszczonego masła&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="color: black; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; tab-stops: list 36.0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;2 łyżeczki czarnuszki&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Wieczorem: &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Miska nr 1:&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;60 g mąki żytniej razowej (np 2000)&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;170 g mąki pszennej razowej (typ 1850, 2000)&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;1/2 łyżeczka soli&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;170 g mleka, mleka sojowego, mleka ryżowego, jogurtu&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Wszystkie składniki dokładnie wymieszać, przykryć miskę folią spożywczą i odstawić na noc w temp. pokojowej.&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Miska nr 2:&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;70 g zakwasu żytniego&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;220 g mąki żytniej razowej (typ 2000)&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;170 g wody o temp. pokojowej &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Wszystkie składniki dokładnie wymieszać, przykryć miskę folią spożywczą i odstawić na noc w temp. pokojowej.&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Rano:&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Wymieszać składniki z obu misek, dodać:&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;60 g mąki żytniej razowej (np. typ 2000)&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;1 łyżeczka soli&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;2 i 1/4 łyżeczki drożdży instant&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;30 g melasy&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;30 g masła&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;2 łyżeczki czarnuszki &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Wszystkie składniki połączyć. Ręcznie lub mikserem - to ciasto nie wymaga zbyt długiego wyrabiania. Przykryć miskę folią i odstawić do wyrastania na ok. 60 minut.&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Następnie uformować bochenek lub przełożyć do formy wysmarowanej olejem i wysypanej otrębami żytnimi. Posypać wierzch otrębami, odstawić do wyrastania na ok. 1 godzinę - ciasto powinno wypełnić formę.&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Pieczenie:&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 230 st C i wstawiamy chleb. Uprzednio należy wsypać na dno piekarnika 1/2 - 1 szklanki kostek lodu lub naczynie z wodą.&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Piec 15 minut, zmniejszyć temp. do 210 st C i dopiekać kolejne 30-40 minut - upieczony chleb, popukany od spodu będzie wydawał głuchy odgłos. Studzimy na kuchennej kratce (nie w formie).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Życzę udanych wypieków!&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Smacznego!&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-3822826145953512827?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/3822826145953512827/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=3822826145953512827&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/3822826145953512827'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/3822826145953512827'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2011/01/zaproszenie-weekendowa-piekarnia-102.html' title='Zaproszenie - Weekendowa Piekarnia # 102'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TTYRGn0ZVQI/AAAAAAAAAKQ/nCi0qR6QOfc/s72-c/weekendowa_piekarnia_baner.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-1188712661291402681</id><published>2011-01-18T10:14:00.000+01:00</published><updated>2011-01-18T10:14:28.133+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dania bezmięsne'/><title type='text'>Eggah</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TTSlO6tZN1I/AAAAAAAAAKE/Wv9K_poNQB4/s1600/egah.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="246" n4="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TTSlO6tZN1I/AAAAAAAAAKE/Wv9K_poNQB4/s400/egah.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Eggah to arabski odpowiednik omletu czy frittaty. Jest bardzo prosty w wykonaniu, świetnie nadaje się np. na lunch w pracy. Idealna propozycja na piątkowy obiad, zwłaszcza gdy nie mamy za dużo czasu. Polecam!&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Eggah &lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;2 cebule&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;2&amp;nbsp;ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;4 jajka &lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;4 łyżki mleka&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;dowolne warzywo: cukinia, ciecierzyca, brokuł itd. (u mnie brokuł i pomidor)&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;sól&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;pieprz&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Na patelni podsmażamy cebulę i czosnek na małej ilości oliwy. W tym czasie przygotowujemy warzywa, gotujemy brokuła, podsmażamy cukinie lub inne warzywo, odstawiamy. Mieszamy jajka z mlekiem dodajemy do nich ostudzone warzywa i mieszamy. Całość wlewamy na rozgrzaną patelnię, na której podsmażaliśmy cebulę i czosnek. Smażymy na wolnym ogniu aby ściął się spód. Rozgrzewamy piekarnik do 180 C. Wstawiamy patelnię (musi mieć żaroodporną rączkę) do piekarnika i pieczmy ok. 10 min. Podajemy na ciepło lub zimno np. z zieloną sałatą .&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-1188712661291402681?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/1188712661291402681/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=1188712661291402681&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/1188712661291402681'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/1188712661291402681'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2011/01/eggah.html' title='Eggah'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TTSlO6tZN1I/AAAAAAAAAKE/Wv9K_poNQB4/s72-c/egah.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-7644749887091808912</id><published>2011-01-10T12:25:00.009+01:00</published><updated>2011-01-10T12:40:32.633+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dania bezmięsne'/><title type='text'>Pizza margarita moja ulubiona</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="300" n4="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TSoG1sjF_UI/AAAAAAAAAJ8/1SJbGCJFROI/s400/pizza+kawa%25C5%2582ek.jpg" width="400" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Ile osób tyle gustów, także&amp;nbsp;odnośnie pizzy. Każdy ma swoją ulubioną pizzerię, lubi określony rodzaj ciasta, wybrany zestaw dodatków. Przepisów na domową pizzę też jest mnóstwo.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Moja ulubiona pizza musi być na&amp;nbsp;chudym cieście&amp;nbsp;tak żeby smak ciasta nie zdominował mi smaku pizzy, z sosem pomidorowym, dużą ilością sera i z oliwkami. Ponieważ od Aniołka dostałam kamień do pizzy, od kilku dni nic innego nie robię tylko piekę chleby, teraz przyszła kolej na pizzę. Muszę powiedzieć, że domowa pizza bardzo dużo zyskuje dzięki pieczeniu na kamieniu. Szybko rośnie, ładnie przypieka się spód.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TSoG6IUbQTI/AAAAAAAAAKA/zZhhyyGWNmY/s1600/pizza.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" n4="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TSoG6IUbQTI/AAAAAAAAAKA/zZhhyyGWNmY/s400/pizza.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;﻿Pizza margarita&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;500 g mąki&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;1 saszetka suszonych drożdży&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;2 łyżki oliwy z oliwek&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;1/2 łyżki cukru&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;300 ml letniej wody&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;pomidory w puszce&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;cebula&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;2 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;ser (wasz ulubiony)&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;oliwki&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;Wodę, oliwę, cukier i drożdże mieszamy w naczyniu i odstawiamy na chwilę. W tym czasie mieszamy mąkę i sól w misce.&amp;nbsp;Do mąki dodajemy drożdżową mieszaninę. Gdy składniki się połączą przekładamy ciasto na stolnicę i wyrabiamy aż powstanie gładkie, elastyczne ciasto. Odstawiamy na ok. 60 min do wyrośnięcia. Po tym czasie dzielimy ciasto na tyle kawałków ile blatów chcemy uzyskać i rozwałkowujemy. Mnie wyszło 5 wielkości dużego talerza.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;Sos pomidorowy&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;Na patelni podsmażamy cebulę pokrojoną w piórka i posiekany czosnek. Dodajemy pomidory w puszce, łyżeczkę cukru i soli, oregano i bazylię.&amp;nbsp;Redukujemy cały czas mieszając. Dobry sos powinnien się dość długo gotować na malutkim ogniu.&amp;nbsp;Na koniec można sos zmiksować.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;W piekarniku umieszczamy kamień do pizzy, rozgrzewamy do maksymalnej temperatury (u mnie 275 C). Rozwałkowany blat do pizzy smarujemy sosem pomidorowym, układamy na nim oliwki i posypujemy potartym serem. Pieczemy ok. 10 min.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-7644749887091808912?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/7644749887091808912/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=7644749887091808912&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/7644749887091808912'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/7644749887091808912'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2011/01/pizza-margarita-moja-ulubiona.html' title='Pizza margarita moja ulubiona'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TSoG1sjF_UI/AAAAAAAAAJ8/1SJbGCJFROI/s72-c/pizza+kawa%25C5%2582ek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-2435304920394288295</id><published>2010-12-31T11:45:00.000+01:00</published><updated>2010-12-31T11:45:11.735+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i desery'/><title type='text'>Piernik dyniowy</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TRpZa0kGpjI/AAAAAAAAAJw/npe_MXs9MSA/s1600/piernik+dyniowy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TRpZa0kGpjI/AAAAAAAAAJw/npe_MXs9MSA/s320/piernik+dyniowy.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Sylwester to ostatnia szansa na upieczenie piernika. Nie wiedzieć czemu najlepiej smakuje on w okresie świątecznym. Ja w tym roku z nadmiaru dyni z własnej hodowli postanowiłam przygotować piernik z dodatkiem pure z dyni. &lt;br /&gt;Jeśli nie upiekliście jeszcze ciasta na zabawę sylwestrową polecam ten szybki w wykonaniu i pyszny piernik. Piernik jest bardzo smaczny – nie jest za słodki, lekko wilgotny, mocno korzenny. Polecam miłośnikom pierników oraz ciast z warzywami.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Piernik z dynią&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;125g masła&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;400 g mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;2 jajka&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;3 łyżeczki proszku do pieczenia &lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;1 łyżeczka sody oczyszczonej&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;450 g pure z dyni&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;200 g cukru&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;przyprawa do piernika&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Piekarnik nagrzewamy do 180 C. Rozpuszczamy masło w garnuszku. W misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną, cukier, przyprawę do piernika. Do mieszaniny dodajemy rozpuszczone masło, pure z dyni i jajka. Wszystko razem wymieszać i przełożyć do nasmarowanej formy. Pieczemy ok. 50 min. do suchego patyczka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ dziś ostatni dzień roku 2010 r. i w taki dzień jak dziś składa się życzenia, licząc na to, że wszystkie się spełnią...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Wszystkim czytelnikom i miłośnikom dobrego jedzenia życzę szampańskiej zabawy sylwestrowej, spełniania marzeń i realizowania&amp;nbsp;celów i planów w 2011 r.! &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-2435304920394288295?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/2435304920394288295/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=2435304920394288295&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/2435304920394288295'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/2435304920394288295'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/12/piernik-dyniowy.html' title='Piernik dyniowy'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TRpZa0kGpjI/AAAAAAAAAJw/npe_MXs9MSA/s72-c/piernik+dyniowy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-7818175287797565745</id><published>2010-12-30T09:39:00.000+01:00</published><updated>2010-12-30T09:39:56.901+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i desery'/><title type='text'>Ciasteczka Babci - rogaliczki waniliowe</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TRpZ686tpGI/AAAAAAAAAJ4/dOP3DXNbsBM/s1600/ciasteczjka+Babci.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TRpZ686tpGI/AAAAAAAAAJ4/dOP3DXNbsBM/s320/ciasteczjka+Babci.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Święta się już skończyły ale my nadal świętujemy. Od Wigilii aż do Nowego Roku zajadamy się przepysznymi ciasteczkami Babci. Ciasteczka te piecze się tradycyjnie na Śląsku Cieszyńskim. Nie jest to jeden rodzaj ciasteczek, ale około 10 – 12 rodzajów, w zależności od czasu gospodyni i zwyczaju danej rodziny. Moja Babcia piecze ich ok. 10 rodzajów. Zaczyna od początku grudnia i codziennie piecze jeden rodzaj, niektóre są mniej pracochłonne a inne jak np. jedne z naszych ulubionych, orzeszki, bardzo pracochłonne. Babcia przygotowuje całą masę takich malutkich ciasteczek na jeden kęs i następnie dzieli pomiędzy rodzinę. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Babcia co roku zarzeka się, że w przyszłym roku nie upiecze ciasteczek bo przecież "wy ich nie jecie, tylko kotu dajecie....."&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;A cała prawda o ciasteczka jest taka – pewnych śnieżnych Świąt nasz kotek, dostał się do ukrytego pudełka ciasteczek i choć nigdy nie jadł słodyczy i gardził ludzkim jedzeniem spałaszował ciasteczka Babci. Babcia się na nas trochę pogniewała i na nic nasze przekonywanie, że to świadczy o dowodzie uznania ze strony kota. Babcia i tak swoje wie, na szczęście&amp;nbsp;ciasteczka piecze dalej.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;W tym roku, Babcia choć ma już 81 lat, znowu upiekła ciasteczka. Muszę powiedzieć, że bez tych ciasteczek nie wyobrażam sobie Świąt! &lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Babciu bardzo Ci dziękuję za Twój trud!&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;A teraz przepis na moje ulubione ciasteczka - &lt;span lang="pl-PL"&gt;rogaliczki&lt;/span&gt; waniliowe&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Rogaliczki waniliowe&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;10 dkg mielonych orzechów włoskich&lt;/li&gt;&lt;li&gt;30 dkg mąki krupczatki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;16&amp;nbsp;dkg masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;10&amp;nbsp;dkg cukru pudru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier waniliowy + cukier puder&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/div&gt;Przesiewamy mąkę na stolnicę dodajemy masło pokrojone w kostkę, siekamy masło z mąką. Dodajemy mielone orzechy, cukier puder i jajko. Szybko wyrabiamy ciasto i wstawiamy na 30 min do lodówki.&lt;br /&gt;Rozgrzewamy piekarnik do&amp;nbsp;170 st. C.&amp;nbsp;Z ciasta formujemy wałeczek, kroimy na małe kawałki. Każdy kawałek rolujemy tak aby przybrał kształt rogalika. Pieczemy ok 10 min, na złoty kolor. Gorące rogaliki obtaczamy w cukrze waniliowym i cukrze pudrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-7818175287797565745?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/7818175287797565745/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=7818175287797565745&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/7818175287797565745'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/7818175287797565745'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/12/ciasteczka-babci-rogaliczki-waniliowe.html' title='Ciasteczka Babci - rogaliczki waniliowe'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TRpZ686tpGI/AAAAAAAAAJ4/dOP3DXNbsBM/s72-c/ciasteczjka+Babci.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-1761075007273779640</id><published>2010-12-24T09:37:00.000+01:00</published><updated>2010-12-24T09:37:34.350+01:00</updated><title type='text'>Wesołych Świąt</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TRRbTYEwTqI/AAAAAAAAAJo/Y5UvxnsaIoc/s1600/Pierniczki1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="341" n4="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TRRbTYEwTqI/AAAAAAAAAJo/Y5UvxnsaIoc/s400/Pierniczki1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-1761075007273779640?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/1761075007273779640/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=1761075007273779640&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/1761075007273779640'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/1761075007273779640'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/12/wesoych-swiat.html' title='Wesołych Świąt'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TRRbTYEwTqI/AAAAAAAAAJo/Y5UvxnsaIoc/s72-c/Pierniczki1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-4662077508426831351</id><published>2010-12-15T11:35:00.000+01:00</published><updated>2010-12-15T11:35:21.577+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zupy'/><title type='text'>Zakwas buraczany</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Powoli zaczynam przygotowania do Świąt. Pomijając sprzątanie, pierwszym krokiem jest u mnie przygotowanie zakwasu na barszcz. Barszcz z uszkami jest u nas pierwszą potrawą wigilijną i&amp;nbsp;zawsze jest przygotowany na zakwasie. Nie uznaję barszczu z proszku, kartonu lub słoika. Prawdziwy barszcz musi mieć aromat i smak buraków i przypraw. Przepis na zakwas jest banalny. Spokojnie&amp;nbsp;można go przygotować więcej (co widać u mnie na zdjęciu) ponieważ jak już się ukisi wystarczy&amp;nbsp;przelać go do butelek i&amp;nbsp;przechowywać w&amp;nbsp;lodówce (nawet przez&amp;nbsp;kilka tygodni jest dobry). Dodam jeszcze, że taki zakwas jest bardzo zdrowy i może z powodzeniem zastępować leki z apteki na&amp;nbsp;przeziębienie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TQiXXbl9aAI/AAAAAAAAAJk/qdqar_Emt4k/s1600/2010-12-15.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" n4="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TQiXXbl9aAI/AAAAAAAAAJk/qdqar_Emt4k/s400/2010-12-15.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Zakwas na barszcz&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 duże buraki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 liście laurowe&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 ziarenka ziela angielskiego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 kromka razowca (niekoniecznie)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 szklanki ciepłej wody&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Buraki myjemy, obieramy i kroimy w plasterki. Wrzucamy do litrowego słoika. Obieramy dwa ząbki czosnku i kroimy w plasterki. Dodajemy do słoika czosnek, ziele angielskie, liście laurowe, sól, cukier i kromkę chleba razowego. Wszystko zalewamy 3 szklankami ciepłej wody&amp;nbsp;&amp;nbsp;i odstawiamy w ciepłe miejsce. Ja zawsze przykrywam folią spożywczą, żeby zakwasowi było ciepło i nic do niego nie wpadło :-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miłych przygotowań!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-4662077508426831351?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/4662077508426831351/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=4662077508426831351&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/4662077508426831351'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/4662077508426831351'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/12/zakwas-buraczany.html' title='Zakwas buraczany'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TQiXXbl9aAI/AAAAAAAAAJk/qdqar_Emt4k/s72-c/2010-12-15.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-7162181185622292758</id><published>2010-12-09T10:56:00.003+01:00</published><updated>2010-12-11T08:55:08.495+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dania mięsne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><title type='text'>Potrawka piwna</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TP-h0quwXqI/AAAAAAAAAJY/EzmGQdXiqHE/s1600/piecze%25C5%2584+piwna.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" n4="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TP-h0quwXqI/AAAAAAAAAJY/EzmGQdXiqHE/s400/piecze%25C5%2584+piwna.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zimowe menu znacznie się różni od letniego. Zmarznięci i przemoczeni marzymy aby potrawy nas ogrzały i dały siłę na walkę z przyrodą. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;W taką pogodę najbardziej lubię wszelkiego rodzaju potrawki, gulasze, zupy. Gorące i esencjonalne posiłki są najlepszym rozwiązaniem na zimowy obiad.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Dzisiejsza propozycja pochodzi z książki Nigela Slater'a „Tender – Volume I”. Książka jest&amp;nbsp;obszernym zbiorem rad i przepisów, zwłaszcza dla pasjonatów domowych ogródków.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zawiera ona opis uprawy różnych gatunków warzyw od brukselki, kapusty, marchwi na bakłażanie, karczochu czy szparagach skończywszy. Zwieńczeniem opisu warzywa jest podanie smacznych i ciekawych przepisów na potrawę z wykorzystaniem danego warzywa. Z tej fantastycznej książki polecam dzisiaj potrawkę piwną. Pyszne i aromatyczne danie dla każdego!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TP-h5HF7BlI/AAAAAAAAAJc/3dyrPnEx92Q/s1600/piecze%25C5%2584+piwna2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" n4="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TP-h5HF7BlI/AAAAAAAAAJc/3dyrPnEx92Q/s320/piecze%25C5%2584+piwna2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;Potrawka piwna&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;600 g wołowiny np. ligawa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 cebule&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 puszka piwa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 listki laurowe&lt;/li&gt;&lt;li&gt;tymianek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Sos jabłkowy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 -3 jabłka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cynamon&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól, pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Kroimy wołowinę na 4 plastry i podsmażamy z obu stron na rozgrzanym oleju, najlepiej w garnku żeliwnym lub w innym, który będziemy mogli włożyć do piekarnika. Wyjmujemy mięso, na tym samym tłuszczu smażymy cebulę na złoto, dodajemy 2 łyżeczki tymianku i mieszamy. Wkładamy mięso do garnka z cebulą&amp;nbsp; i zalewamy piwem, solimy, pieprzymy, dodajemy 2 listki laurowe i wkładamy na ok. 2 godziny do piekarnika rozgrzanego do 200&lt;span style="font-family: Times New Roman, serif;"&gt;°&lt;/span&gt;C. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;W między czasie przygotowujemy sos jabłkowy: jabłka obieramy i kroimy w kostkę, zalewamy odrobina wody i gotujemy do miękkości. Dodajemy 2 łyżeczki cukru i cynamon do smaku. Następnie rozgniatamy jabłka widelcem na jednolitą masę. Dodajemy sos do mięsa, doprawiamy solą i pieprzem jeśli to konieczne.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Podajemy z ziemniakami lub kaszą.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-7162181185622292758?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/7162181185622292758/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=7162181185622292758&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/7162181185622292758'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/7162181185622292758'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/12/potrawka-piwna.html' title='Potrawka piwna'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TP-h0quwXqI/AAAAAAAAAJY/EzmGQdXiqHE/s72-c/piecze%25C5%2584+piwna.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-9041372810265502585</id><published>2010-12-01T07:48:00.001+01:00</published><updated>2010-12-11T19:38:13.376+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dania bezmięsne'/><title type='text'>Zdrowy fast food</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rzadko ostatnio piszę i rzadko gotuję. Moje egzaminy na aplikacji pochłaniają mi cały wolny czas i całą energię. Z zazdrością spoglądam na Wasze wpisy wypełnione przygotowaniami do Świąt. Pierniczki, ciasteczka, dekoracje....&amp;nbsp;to obecnie moje marzenie. Bo choć gruba warstwa śniegu leży za oknem ja nie czuję atmosfery zbliżających się Świąt. Na szczęście wkrótce powinno się to skończyć i wrócę do tego co sprawia mi radość gotowania i dzielenia się tym z Wami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na dzisiejszy obiad proponuję Wam zdrowe i przepyszne danie - zdrowy fast food czyli falafel z warzywami w chlebku pita. Danie ekspresowe i bardzo smaczne!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;Falafel z warzywami w chlebku pita&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TPVghEqeVyI/AAAAAAAAAJU/HD0XHDuGCQk/s1600/falafel+w+picie.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TPVghEqeVyI/AAAAAAAAAJU/HD0XHDuGCQk/s400/falafel+w+picie.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;800 g ciecierzycy ugotowanej lub ze słoika&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;2 ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka kminu rzymskiego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka mielonej kolendry&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 papryczka chili&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;porwana na kawałki sałata&lt;/li&gt;&lt;li&gt;seler naciowy pokrojony w plasterki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;czerwona cebula pokrojona w plasterki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pomidor i co kto lubi&lt;/li&gt;&lt;li&gt;chleb pita&lt;/li&gt;&lt;li&gt;hummus, majonez, keczup...&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciecierzycę miksujemy w blenderze z czosnkiem &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;i przyprawami. Dodajemy jajko i mąkę, mieszamy, wstawiamy do lodówki na 30 min. Po tym czasie formujemy niewielkie klopsiki i smażymy na rozgrzanej patelni lub w piekarniku ok. 15 min.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chleb pita lekko moczymy i podgrzewamy w tosterze lub piekarniku aż napęcznieje. Odkrawamy wierzch z jednej strony, wkładamy do środka 1 lub 2 klopsiki z ciecierzycy łyżkę hummusu, dodajemy sałatę, seler, pomidor, cebulę. Podajemy z hummusem, keczupem lub majonezem jak to lubi. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-9041372810265502585?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/9041372810265502585/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=9041372810265502585&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/9041372810265502585'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/9041372810265502585'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/12/zdrowy-fast-food.html' title='Zdrowy fast food'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TPVghEqeVyI/AAAAAAAAAJU/HD0XHDuGCQk/s72-c/falafel+w+picie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-3142644196965258989</id><published>2010-11-15T09:36:00.003+01:00</published><updated>2010-12-11T19:38:39.968+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Małe co nieco'/><title type='text'>Lody chlebowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co zrobić by poprawić sobie humor w smutny listopadowy dzień? Jak to co? oczywiście lody! &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pyszne prawdziwe waniliowe lody z niespodzianką. Poczęstowałam Bliskich&amp;nbsp;własnoręcznie wykonanymi lodami&amp;nbsp;i pytałam&amp;nbsp;z czym je jedzą. Wymieniali najróżniejsze składniki: rodzynki, orzechy... takie typowe lodowe, tylko Tata powiedział z bułką tartą i trzeba przyznać że niewiele się pomylił. Przepis na te lody znalazłam w książce River Cottage Handbook No. 3 Daniela Stevensa. Książka jest poświęcona chlebom, technikom pieczenia, instrukcjom a także zawiera przepisy na chlebki, wypieki drożdżowe oraz cały rozdział "Using loaf bread" czyli różne przepisy z zastosowaniem bochenka chleba. W tym także do lodów.&amp;nbsp;Do zrobienia tych lodów&amp;nbsp; użyłam chleba razowego ze śliwką suszoną, można czasem taki znaleźć w sklepie ale oczywiście najlepszy byłby&amp;nbsp;chleb razowy lub z mąki pełnoziarnistej własnego wypieku (ja niestety nie mam na to ostatnio czasu). Lody są przepyszne bardzo waniliowe (sklepowe tak nie smakują) z delikatnym posmakiem chleba. Pomimo, że taki skład lodów może zaskakiwać są to jedne z lepszych loów jakie jadłam.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TODryas51xI/AAAAAAAAAJQ/q8_DwooXEq0/s1600/lody+chlebowe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="395" px="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TODryas51xI/AAAAAAAAAJQ/q8_DwooXEq0/s400/lody+chlebowe.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Lody chlebowe&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;na ok 600 ml&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;100 g świeżego lub lekko czerstwego chleba (najlepszy z mąki pełnoziarnistej lub razowy)&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;100 g brązowego cukru&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;250 ml mleka pełnotłustego&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 laska wanilii&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;6 żółtek&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;125 g cukru pudru&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;250 ml śmietany kremówki&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rozgrzewamy piekarnik do 180 C. Kruszymy chleb na malutkie kawałeczki, obtaczamy w cukrze brązowym i pieczemy w piekarniku przez 10 min.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mleko, wraz z ziarenkami z przekrojonej laski wanilii i wraz z laską doprowadzamy powoli do wrzenia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W dużej misce ubijamy żółtka z cukrem pudrem i następnie wlewamy do nich powolutku gorące mleko, mieszając, żeby nam się żółtka nie zważyły.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wlewamy mleko z&amp;nbsp;żółtkami do garnka i gotujemy na wolnym ogniu cały czas mieszając, tak długo aż tył łyżki pokryje się warstwą mieszaniny. Następnie wlewamy nasze lody do zimnej miski i przykrywamy folią spożywczą na 10 min żeby lody przesiąknęły wanilią. Następnie ubijamy śmietanę, wyjmujemy laskę wanilii i mieszamy lody ze śmietaną i pokruszonym chlebem, przekładamy do maszyny do lodów lub robimy lody metodą chałupniczą. Zamrażamy więc lody&amp;nbsp;pojemniku i co 30 min przez kolejne&amp;nbsp;kilka godzin wyjmujemy je i dokładnie mieszamy. &lt;br /&gt;Należy je tak długo powtarzać tą czynność aż lody pozbędą się malutkich kryształków a staną się jedwabiste.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;P.S. Jeszcze się nie dorobiłam łyżki do lodów także musicie mi wybaczyć mało kształtne kulki :-)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-3142644196965258989?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/3142644196965258989/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=3142644196965258989&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/3142644196965258989'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/3142644196965258989'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/11/lody-chlebowe.html' title='Lody chlebowe'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TODryas51xI/AAAAAAAAAJQ/q8_DwooXEq0/s72-c/lody+chlebowe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-8565748916643282157</id><published>2010-11-08T12:51:00.002+01:00</published><updated>2010-12-11T19:39:15.692+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Małe co nieco'/><title type='text'>Jabłkowo - żurawinowa skórka - czyli zdrowe cukierki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TNfhTK5Jz0I/AAAAAAAAAJI/ycvCf-Hb6eg/s1600/%C5%BCurawina.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" px="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TNfhTK5Jz0I/AAAAAAAAAJI/ycvCf-Hb6eg/s400/%C5%BCurawina.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Lubicie żelki? Ja nie lubiłam do czasu aż nie wyszłam za mąż za "Żelkowego potwora". Za namową Męża spróbowałam żelek i polubiłam je. Aby jednak zastąpić ulubiony przez nas wariant kwaśnych&amp;nbsp; żelek zaczęłam buszować po Internecie w poszukiwaniu zdrowszego substytuta. Z pomocą przyszła&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.marthastewart.com/portal/site/mslo/menuitem.fc77a0dbc44dd1611e3bf410b5900aa0/?vgnextoid=15e82af968fd3110VgnVCM1000003d370a0aRCRD&amp;amp;vgnextfmt=default"&gt;Martha Stewart&lt;/a&gt;&amp;nbsp;i choć te cukierki nie do końca można nazwać żelkami całkiem dobrze mogą je zastępować.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Są bardzo owocowe, kwaskawe a co najważniejsze zdrowe!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TNfhiy6orXI/AAAAAAAAAJM/kgEfsnfiYG4/s1600/2010-10-301.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" px="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TNfhiy6orXI/AAAAAAAAAJM/kgEfsnfiYG4/s320/2010-10-301.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jabłkowo-żurawinowa skórka&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;5-6 jabłek, obranych i pokrojonych w kostkę&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka świeżych żurawin&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/3 szklanki soku z jabłek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span closure_uid_dc4c02="69" title="" xc="1 tablespoon plus 1 teaspoon fresh lemon juice" yc="1 łyżka plus 1 łyżeczka soku z cytryny"&gt;1 łyżka plus 1 łyżeczka soku z cytryny&lt;/span&gt;&lt;span closure_uid_dc4c02="70" title="" xc="3 tablespoons honey" yc="3 łyżki miodu"&gt;3 łyżki miodu&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span closure_uid_dc4c02="70" title="" xc="3 tablespoons honey" yc="3 łyżki miodu"&gt;3 łyżki cukru &lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span closure_uid_dc4c02="70" title="" xc="3 tablespoons honey" yc="3 łyżki miodu"&gt;Rozgrzej piekarnik do 100 C, dwie blachy wykładamy papierem do pieczenia i smarujemy olejem. Miksujemy pokrojone w kostkę jabłka, żurawiny, sok jabłkowy, sok z cytryny,&amp;nbsp;cukier i miód. Pure odstawiamy na chwilkę by puściło sok i sok odlewamy. Dzielimy puree na dwie części i rozsmarowujemy na blachach na 0,5 cm grubości. Pieczemy w piekarniku przy otwartych drzwiach ok. 6 h. Czas pieczenia zależy od jabłek moje były dość suche więc nie trwało to 6 h. Skórkę pieczemy do suchego patyczka, należy jednka uważać, żeby nie przesadzić i nie upiec skórki za bradzo. Gdy jest już wysuszona wyłączamy piekarnik i zamykamy drzwiczki i zostawiamy na noc. Skórka powinna być sucha ale elastyczna. Następnie zwijamy skórkę i kroimy na żądaną wielkość.&lt;/span&gt;&lt;span closure_uid_dc4c02="71" style="background-color: #e6ecf9; color: black;" title="" xc="3 tablespoons sugar" yc="3 łyżki cukru"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-8565748916643282157?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/8565748916643282157/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=8565748916643282157&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/8565748916643282157'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/8565748916643282157'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/11/jabkowo-zurawinowa-skorka-czyli-zdrowe.html' title='Jabłkowo - żurawinowa skórka - czyli zdrowe cukierki'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TNfhTK5Jz0I/AAAAAAAAAJI/ycvCf-Hb6eg/s72-c/%C5%BCurawina.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-7374065478194127884</id><published>2010-10-30T10:19:00.004+02:00</published><updated>2010-12-09T12:34:51.865+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dania bezmięsne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleby'/><title type='text'>Dyniowe szaleństwo - risotto i chleb</title><content type='html'>Od kilku lat w październiku i listopadzie męczę rodzinę dynią, początkowo byli dość sceptycznie nastawieni, ale z czasem przestało ich dziwić dodawanie dyni do różnych potraw.&lt;br /&gt;W tym roku po raz pierwszy biorę udział w &lt;a href="http://www.beawkuchni.com/2010/10/festiwal-dyni-zaproszenie-2.html"&gt;Festiwalu dyni&lt;/a&gt;: postanowiłam przygotować&amp;nbsp;risotto i chleb.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMvCCthko9I/AAAAAAAAAI4/Ak3qjL1MTEY/s1600/dyniowe+risotto.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" nx="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMvCCthko9I/AAAAAAAAAI4/Ak3qjL1MTEY/s320/dyniowe+risotto.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dyniowo - kukurydziane risotto&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 cebula&lt;br /&gt;1 ząbek czosnku&lt;br /&gt;225 g ryżu do risotta np. arborio&lt;br /&gt;500 g dyni pokrojone w małą kostkę lub puree&lt;br /&gt;szczypta szafranu&lt;br /&gt;850 ml wywaru z warzyw&lt;br /&gt;puszka kukurydzy&lt;br /&gt;dobry starty ser&lt;br /&gt;zielona cebulka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rozgrzewamy olej na dużej patelni, wrzucamy pokrojoną w kostkę cebulę i czosnek chwilkę smażymy. Dodajemy ryż i dynię smażymy, mieszając.&amp;nbsp;Raz po raz dodajemy chochelką wywaru z warzyw i mieszamy. Wraz z ostatnią chochelką&amp;nbsp;dodajemy kukurydzę. Smażymy jeszcze&amp;nbsp;chwilkę tak aby ryż wchłonął cały płyn i był miękki. Podajemy posypany startym serem i zieloną cebulką. &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;﻿&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Długo szukałam przepisu na chleb dyniowy. Większość przepisów, które udało mi się znaleźć zawierały w składzie drożdże. Ja natomiast ubzdurałam sobie, że zrobię chleb na zakwasie. Uznałam więc, że spróbuję stworzyć własny przepis, może się uda. Zapewne prawdziwi znawcy tematu lepiej poradziliby sobie z takim zadaniem, ale ja jestem zadowolona z efektu. Chlebek jest pyszny, lekko kwaśny o pięknym kolorze. Następnym razem dodam do niego pestki dyni lub słonecznika.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMvE30OAtDI/AAAAAAAAAI8/eoFWN2TXdZI/s1600/2010-10-30.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" nx="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMvE30OAtDI/AAAAAAAAAI8/eoFWN2TXdZI/s400/2010-10-30.jpg" width="276" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Chleb z dyni na zakwasie&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Zaczyn:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;200 g mąki pszennej typ 650&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;200 g + 2 łyżki puree z dyni&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;7 łyżek zakwasu&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Ciasto:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;100 g mąki żytniej typ 780&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;200 g mąki pszennej typ 650&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;1 łyżka soli&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Mąkę, puree z dyni i zakwas&amp;nbsp;mieszamy w misce, przykrywamy i zostawiamy na max 12 h. Następnie dodajemy pozostałe składniki i zostawiamy na ok 3 h.&amp;nbsp;&amp;nbsp;W tym czasie 2 razy ciasto odgazowujemy. Następnie przekładamy&amp;nbsp;do wysmarowanej&amp;nbsp;keksówki i&amp;nbsp;zostawiamy aż chleb wyrośnie i wypełni całą keksówkę.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Pieczemy 10 min z parą&amp;nbsp;w temp 250 C, po tym czasie zmniejszamy temp do 200 C i dopiekamy 30 min.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMvKGyDbyAI/AAAAAAAAAJA/qJcwIob5e1Y/s1600/chlebek+dyniowy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" nx="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMvKGyDbyAI/AAAAAAAAAJA/qJcwIob5e1Y/s320/chlebek+dyniowy.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-7374065478194127884?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/7374065478194127884/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=7374065478194127884&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/7374065478194127884'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/7374065478194127884'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/10/dyniowe-szalenstwo-risotto-i-chleb.html' title='Dyniowe szaleństwo - risotto i chleb'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMvCCthko9I/AAAAAAAAAI4/Ak3qjL1MTEY/s72-c/dyniowe+risotto.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-6163972597060138084</id><published>2010-10-28T10:32:00.000+02:00</published><updated>2010-10-28T10:32:37.521+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pierogi'/><title type='text'>Francuskie pierożki na jeden kęs</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMk0TrOTcHI/AAAAAAAAAI0/qyXkNcRUDpw/s1600/2010_pierogarnias.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" nx="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMk0TrOTcHI/AAAAAAAAAI0/qyXkNcRUDpw/s200/2010_pierogarnias.jpg" width="132" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Bardzo się ucieszyłam kiedy &lt;a href="http://wkuchni.usagi.pl/"&gt;Usagi&lt;/a&gt;&amp;nbsp;otwarła Pierogarnię,&amp;nbsp;bardzo lubię&amp;nbsp;lepić pierogi, a jeszcze bardziej lubię je jeść.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Z dwóch propozycji Usagi&amp;nbsp;&lt;a href="http://wkuchni.usagi.pl/137/Pierogarnia_-_wyzwanie_pazdziernikowe.html#pierogi_francuskie_grzyby_szynka"&gt;na październik&lt;/a&gt; wybrałam pierożki francuskie, kierowała mną przede wszystkim&amp;nbsp;szybkość i prostota wykonania tych pierożków. Zbliżający się egzamin skutecznie&amp;nbsp;uniemożliwia mi realizowanie wielu planów :-( Postanowiłam zabrać te pierożki jako lunch dla siebie&amp;nbsp;i znajomych na całodniowe wykłady. Pierożki wszystkim smakowały i żałowałam, że nie zrobiłam ich więcej.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMkz06gOmGI/AAAAAAAAAIw/bWi1l3I0YX8/s1600/piero%C5%BCki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" nx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMkz06gOmGI/AAAAAAAAAIw/bWi1l3I0YX8/s400/piero%C5%BCki.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="title5"&gt;Francuskie pierogi z grzybami i szynką&lt;/div&gt;&lt;div class="title5"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;275 g ciasta francuskiego (opakowanie) &lt;br /&gt;400 g grzybów (użyłam pieczarek)&lt;br /&gt;100 g szynki wędzonej&lt;br /&gt;100 g koziego serka&lt;br /&gt;1 cebula &lt;br /&gt;2-3 łyżki natki pietruszki&lt;br /&gt;1 łyżka śmietany&lt;br /&gt;sól i pieprz&lt;br /&gt;oliwa &lt;br /&gt;&lt;div class="line"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Grzyby oczyścić i pokroić na niewielkie kawałki.&amp;nbsp;Cebulę i szynkę pokroić w niewielką kostkę. Wrzucić na patelnię i smażyć na oliwie aż cebulka się zeszkli, a szynka lekko przyrumieni. Dodać grzyby i przesmażyć je na złoto (około 10 minut). Przyprawić solą i pieprzem. Przestudzić.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy grzyby z szynką są już wystudzone (ja zrobiłam je wieczorem i zostawiłam na noc w lodówce), dodać serek i drobno posiekaną pietruszkę, wymieszać i ewentualnie ponownie przyprawić. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z ciasta francuskiego wycinać kwadraty o bokach ok. 8x8 cm, na każdym ułożyć po 1-2 łyżkach farszu i zlepić brzegi. Ja część pierogów zrobiłam jako tradycyjne rożki zlepiając je na ukos, a część jako pierogi prostokątne. Posmarować wierzch śmietaną wymieszaną z odrobiną wody lub mlekiem. Piec 25 minut w temperaturze 200ºC.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-6163972597060138084?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/6163972597060138084/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=6163972597060138084&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/6163972597060138084'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/6163972597060138084'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/10/francuskie-pierozki-na-jeden-kes.html' title='Francuskie pierożki na jeden kęs'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMk0TrOTcHI/AAAAAAAAAI0/qyXkNcRUDpw/s72-c/2010_pierogarnias.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-4002763011223242890</id><published>2010-10-27T07:20:00.000+02:00</published><updated>2010-10-27T07:20:45.090+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i desery'/><title type='text'>Weekendowa Cukiernia - czekoladowe ciasto z burakiem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMezFt8m84I/AAAAAAAAAIk/EWLWh0ejQgo/s1600/WC3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" nx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMezFt8m84I/AAAAAAAAAIk/EWLWh0ejQgo/s1600/WC3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;W tym miesiący w Weekendowej Cukierni króluje &lt;a href="http://pinkcake.blox.pl/2010/10/Weekendowa-Cukiernia-czekoladowe-ciasto-z-burakiem.html"&gt;Pinkcake&lt;/a&gt;, obie propozycje bardzo mi się spodobały, ale ponieważ mam słabość do ciast czekoladowych postanowiłam wypróbować przepis z burakiem.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMe2dY1mwFI/AAAAAAAAAIs/BKSEBp-gqM4/s1600/buraczane+muffiny.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" nx="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMe2dY1mwFI/AAAAAAAAAIs/BKSEBp-gqM4/s320/buraczane+muffiny.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Czekoladowe ciasto buraczane&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;250 g gorzkiej czekolady &lt;br /&gt;3 jajka&lt;br /&gt;200 g brązowego cukru&lt;br /&gt;100 ml oleju&lt;br /&gt;1 łyżeczka ekstraktu waniliowego&lt;br /&gt;100 g mąki&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki sody oczyszczonej&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;50 g mielonych migdałów&lt;br /&gt;250 g surowych buraków startych na drobnych oczkach&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;Na polewę: &lt;br /&gt;100 g gorzkiej czekolady&lt;br /&gt;100 g cukru&lt;br /&gt;100 g kwaśnej śmietany &lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Czekoladę połamać na kawałki i rozpuścić w kąpieli wodnej, po czym ostudzić.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;Jajka ubić z cukrem i olejem do uzyskania kremowej masy. Następnie delikatnie połączyć masę jajeczną z ekstraktem waniliowym, przesianą mąką, sodą, proszkiem do pieczenia i mielonymi migdałami.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;Ze startych buraków odcisnąć nadmiar soku. Dodać je do ciasta wraz z roztopioną czekoladą i dokładnie wymieszać.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;Przełożyć masę do blaszki lub tortownicy&amp;nbsp;z dnem wyłożonym papierem (&lt;em&gt;ja upiekłam w formie na muffiny&lt;/em&gt;) i piec w piekarniku nagrzanym do 180°C&lt;em&gt; &lt;/em&gt;przez 50-60 minut do suchego patyczka.&amp;nbsp;Jeżeli ciasto zbytnio się rumieni od góry, można je przykryć folią aluminiową. Upieczone ciasto odstawić na chwilę, po czym wyjąć z formy i ostudzić na kratce.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-4002763011223242890?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/4002763011223242890/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=4002763011223242890&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/4002763011223242890'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/4002763011223242890'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/10/weekendowa-cukiernia-czekoladowe-ciasto.html' title='Weekendowa Cukiernia - czekoladowe ciasto z burakiem'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMezFt8m84I/AAAAAAAAAIk/EWLWh0ejQgo/s72-c/WC3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-2663917737111287050</id><published>2010-10-22T12:32:00.000+02:00</published><updated>2010-10-22T12:32:43.610+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dania bezmięsne'/><title type='text'>Stir-fry z makaronem soba</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMCbepE6toI/AAAAAAAAAIU/jlNhOrq1a1I/s1600/stir-fry.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" nx="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMCbepE6toI/AAAAAAAAAIU/jlNhOrq1a1I/s320/stir-fry.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Na dzisiejszy piątkowy obiad proponuję pyszne, zdrowe i błyskawiczne danie rodem z Azji.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Stir-fry z makaronem soba&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;250 g makaronu soba&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;1 mała cukinia&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;1 papryka czerwona&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;kilka liści kapusty pak-choi&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;tofu wędzone&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;2 łyżki sosu sojowego&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;1 łyżka oleju sezamowego&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;2 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;1 suszona rozkruszona papryczka chili lub świeża &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;szczypta cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;sezam&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Makaron gotujemy ok. 5 min. odcedzamy. Mieszamy sos sojowy, olej sezamowy, zmiażdżone ząbki czosnku, papryczkę i cukier – tą marynatą zalewamy pokrojone w kostkę tofu. Odstawiamy na ok. 10 min. Paprykę, cukinię kroimy w kostkę, a pak-choi w paski. Rozgrzewamy trochę oleju na patelni i wrzucamy tofu. Podsmażamy chwilkę, dodajemy cukinie, paprykę i pak-choi i podsmażamy ok. 2 min. Na koniec dodajemy odcedzony makaron i marynatę, którą zalane było tofu.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Chwilkę podsmażamy. Podajemy posypane czarnym sezamem. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMCbPtzogJI/AAAAAAAAAIQ/YRHGun3XOi8/s1600/stir-fry2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" nx="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMCbPtzogJI/AAAAAAAAAIQ/YRHGun3XOi8/s320/stir-fry2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Smacznego!﻿&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-2663917737111287050?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/2663917737111287050/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=2663917737111287050&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/2663917737111287050'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/2663917737111287050'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/10/stir-fry-z-makaronem-soba.html' title='Stir-fry z makaronem soba'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TMCbepE6toI/AAAAAAAAAIU/jlNhOrq1a1I/s72-c/stir-fry.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-3115762384428232531</id><published>2010-10-19T17:38:00.000+02:00</published><updated>2010-10-19T17:38:56.547+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bułki i inne wypieki'/><title type='text'>Maślane bułeczki - Weekendowa Piekarnia # 89</title><content type='html'>&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TL251JxNw3I/AAAAAAAAAII/e2F0cSz1hss/s1600/weekendowa_piekarnia_baner.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TL251JxNw3I/AAAAAAAAAII/e2F0cSz1hss/s1600/weekendowa_piekarnia_baner.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W tym tygodniu&amp;nbsp;w&amp;nbsp;&lt;a href="http://gospodarneszczescie.blogspot.com/2010/10/zaproszenie-wp-89.html"&gt;Weekendowej Piekarni&lt;/a&gt;&amp;nbsp;gospodarzy&amp;nbsp;&lt;a href="http://mojamalakuchnia.blogspot.com/2010/10/zaproszenie-wp-89.html"&gt;Ania&lt;/a&gt; Ku mojej ogromnej radości zaproponowała prosty i szybki przepis na przepyszne bułeczki maślane. Przygotowałam dwie wersje: jedną na słodko z rodzynkami do dżemiku lub miodku i drugą wytrawną z czarnym sezamem. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TL27G774EOI/AAAAAAAAAIM/8nW8ajaeJaM/s1600/2010-10-19.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TL27G774EOI/AAAAAAAAAIM/8nW8ajaeJaM/s400/2010-10-19.jpg" width="276" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0.5cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Miękkie maślane bułeczki&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;750 g mąki chlebowej&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;345 g wody&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;1 jajko (ok. 75 g)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;60 g masła (temp. pokojowa)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;45 g cukru&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;38 g mleka w proszku&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;15 g soli&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;38 g świeżych drożdży&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0.5cm;"&gt;&lt;br /&gt;Mieszamy wszystkie składniki i dobrze wyrabiamy - aż uzyskamy średnio rozwinięty gluten. Ciasto powinno być gładkie i elastyczne. Zostawiamy w misce pod przykryciem na 1 godzinę.&lt;br /&gt;Dzielimy ciasto na 15 równych kawałków po ok. 90 g każdy (według J.H. na 12 - większych), formujemy okrągłe bułeczki i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia - zostawiając niewielkie odstępy między sobą. Przykrywamy i zostawiamy do wyrośnięcia - aż podwoją objętość - ok. 45 minut.&lt;br /&gt;Przed pieczeniem smarujemy po wierzchu rozpuszczonym masłem. Jeśli chcemy uzyskać bardziej chrupiąca skórkę to możemy posmarować mlekiem zamiast masła.&lt;br /&gt;Pieczemy w 200 C przez 15-18 minut - aż się zrumienią. Po wyjęciu z piekarnika ponownie smarujemy wierzch roztopionym masłem. Bułki studzimy na kratce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-3115762384428232531?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/3115762384428232531/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=3115762384428232531&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/3115762384428232531'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/3115762384428232531'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/10/maslane-bueczki-weekendowa-piekarnia-89.html' title='Maślane bułeczki - Weekendowa Piekarnia # 89'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TL251JxNw3I/AAAAAAAAAII/e2F0cSz1hss/s72-c/weekendowa_piekarnia_baner.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-5977414387712181200</id><published>2010-10-18T11:20:00.000+02:00</published><updated>2010-10-18T11:20:59.411+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i desery'/><title type='text'>Tort czekoladowy na chmurce</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TLtc9gMt2CI/AAAAAAAAAH8/EDqAIwRgBHA/s1600/tort+czeko.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TLtc9gMt2CI/AAAAAAAAAH8/EDqAIwRgBHA/s400/tort+czeko.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Październik to miesiąc obfitujący w naszej rodzinie w imprezy: urodziny, imieniny, rocznice....&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Moje urodziny także przypadające w październiku pozwoliły mi zrealizować kolejne wyzwanie. Generalnie torów nie lubię, nie smakują mi ciężkie maślane kremy i suche biszkopty.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Postanowiłam zatem, że przygotuję swój własny idealny tort – w końcu do odważnych świat należy! Chciałam, żeby mój tort był z warstwą bezy w środku – długo szukałam takiego tortu i znalazłam tylko jeden, był jednak zdecydowanie za słodki i za ciężki.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Mój pierwowzór stanowił tort czekoladowy Bożeny Sikoń z programu "Łakocie Bożeny Sikoń". Aby nie był za słodki dodałam do niego wiśnie nasączone rumem. &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TLtdMAeGOQI/AAAAAAAAAIE/Lsk98T_rjrQ/s1600/tort+czeko+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TLtdMAeGOQI/AAAAAAAAAIE/Lsk98T_rjrQ/s400/tort+czeko+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Tort czekoladowy na chmurce&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Biszkopt: (rant średnica 21 cm)&lt;br /&gt;4 jajka&lt;br /&gt;80 g cukru&lt;br /&gt;90 g mąki pszennej&lt;br /&gt;30 g mąki ziemniaczanej&lt;br /&gt;1 opakowanie cukru waniliowego&lt;br /&gt;Mus:&lt;br /&gt;150 g czekolady gorzkiej 60 %&lt;br /&gt;250 g śmietany 30 - 36%&lt;br /&gt;50 g białka (z 2 jaj)&lt;br /&gt;20 g cukru&lt;br /&gt;200 g wiśni z kompotu (najlepiej wydrylowanych)&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;rum&lt;br /&gt;Syrop do nasączania:&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;100 ml wody (ok.1/2 szklanki)&lt;br /&gt;100 g cukru&lt;br /&gt;2-3 łyżeczki kawy &lt;br /&gt;rum do smaku&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Blat bezowy (gotowy lub własnoręcznie upieczony, ja użyłam gotowego)&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;150 g czekolady do dekoracji&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Biszkopt&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ubijamy jajka z cukrem i cukrem waniliowym „do białości” - najlepiej robotem kuchennym. Gdy jajka się ubiją przełączamy funkcje robota na najwolniejszy bieg i dalej ubijamy. Nie można przestać ubijać jajek. Mąkę ziemniaczaną mieszamy z mąką pszenną i przesiewamy. Ręcznie tzn. nie łyżką czy szpatułką a własną ręką mieszamy ubite jajka stopniowo wsypując do nich mąkę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gotową masę przekładamy do tortownicy i pieczemy w piekarniku o temp. 160ºC przez ok. 40 min. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiśnie:&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; text-align: justify;"&gt;Wiśnie odsączamy z kompotu i zalewamy rumem (tak aby przykrył wiśnie) na kilka godzin.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Syrop do nasączania biszkoptu:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W międzyczasie zagotowujemy wodę z cukrem w proporcji 1:1. Dodajemy do syropu dwie łyżeczki kawy rozpuszczalnej (moim zdaniem najlepiej rozpuścić kawę w odrobince wody i to wlać do syropu). Gdy syrop ostygnie dodajemy do niego rum, tyle ile lubimy. Ja dodałam rum, którym zalałam wiśnie. &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Mus czekoladowy:&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Białko ubijamy z cukrem. Ubijamy śmietankę. Ciepłą czekoladę łączymy z częścią śmietanki i częścią białek. Pozostałe białka łączymy ze śmietanką i całość dodajemy do czekolady. Delikatnie mieszam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przygotowanie tortu:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wystudzony biszkopt przecinamy na trzy części. Jedną umieszczamy w tortownicy. Nasączamy delikatnie syropem i nakładamy część musu czekoladowego. Na tą warstwę kładziemy blat bezowy, a na blat bezowy kładziemy&amp;nbsp;biszkopt. Biszkopt nasączamy obficiej niż poprzednio, nakładamy warstwę musu czekoladowego, a na niego układamy wiśnie nasączone rumem – gęsto. Na wiśnie nakładamy kolejną warstwę biszkoptu, nasączamy go pozostałym syropem, i nakładamy resztę musu czekoladowego i wykładamy wierzch. Tort wkładamy do lodówki na ok. 2 godziny. Po tym czasie wyjmujemy go z lodówki i wykrawamy z formy. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;Przygotowujemy dekorację, porządnie wyszorowany kafelek wkładamy, najlepiej na początku przygotowania tortu, do zamrażarki. Rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej. &lt;/span&gt;Na zamrożony kafelek wylewamy strumień czekolady i szybko rozsmarowujemy i natychmiast skrobaczką zeskrobujemy zastygnięty pas czekolady i obkładamy tort. Możemy obłożyć tylko boki tortu lub tak jak Pani Bożena cały tort. Powiem szczerze, że wykonanie ozdoby na wierzchu tortu jest dość trudne dlatego ja poprzestałam na obłożeniu boków tortu, a wierzch ozdobiłam ozdobą wyciętą z płata czekolady i paseczkami czekolady ( rozpuszczoną czekoladę wlałam do rożka papierowego, obcięłam koniec i wyciskałam wzorek).&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TLtdEOo2U2I/AAAAAAAAAIA/VzwkO5Fwt54/s1600/tort+czeko3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TLtdEOo2U2I/AAAAAAAAAIA/VzwkO5Fwt54/s400/tort+czeko3.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Smacznego!﻿&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-5977414387712181200?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/5977414387712181200/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=5977414387712181200&amp;isPopup=true' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/5977414387712181200'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/5977414387712181200'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/10/tort-czekoladowy-na-chmurce.html' title='Tort czekoladowy na chmurce'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TLtc9gMt2CI/AAAAAAAAAH8/EDqAIwRgBHA/s72-c/tort+czeko.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-3684179581399395397</id><published>2010-10-16T21:37:00.003+02:00</published><updated>2010-10-16T21:39:27.695+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleby'/><title type='text'>Pumpernikel - Międzynarodowy Dzień Chleba</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TLn6aWytSRI/AAAAAAAAAHo/dykgd_LVqdA/s1600/4986143004_22056a31c7.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TLn6aWytSRI/AAAAAAAAAHo/dykgd_LVqdA/s320/4986143004_22056a31c7.jpg" width="166" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierwszy raz w życiu&amp;nbsp; biorę udział w Dniu Chleba&amp;nbsp; i&amp;nbsp;choć ostatnio narzekam na nieustanny brak czasu tego po prostu nie mogłam sobie odmówić.&amp;nbsp;Miałam w planie upiec chleb litewski jednak&amp;nbsp;mój plan spalił na panewce. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Postanowiłam zatem, że zabiorę&amp;nbsp;Was do miejsca magicznego gdzie powstaje jeden z najdziwniejszych chlebów Świata - pumernikel. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jest to chleb wypiekany z mąki żytniej razowej, pieczony w formie&amp;nbsp;przez ok. 13 h. Nie przypomina on typowego chleba, jest zbity i bardzo ciemny, krojony w cieniutkie kromeczki. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W Katowicach przy ul. Gliwickiej znajduje się piekarnia Pumpernikel i choć wygląda dość niepozornie słynie z najlepszego pumpernikla&amp;nbsp;w regionie,&amp;nbsp;a może nawet w całej Polsce.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapraszam na kromeczkę pumpernikla z masłem (ja taki lubię najbardziej) i do obejrzenia&amp;nbsp;pięknych zdjęć piekarni Pumpernikil&amp;nbsp;wykonanych przez&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.lisiak.pl/ludka.html"&gt;Krzysztofa Lisiaka&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;fotografa, który potrafi dostrzec w szarzyźnie Śląska prawdziwe piękno.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TLn8WyPznzI/AAAAAAAAAHs/QlTjl7BGGZU/s1600/2010-10-16.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TLn8WyPznzI/AAAAAAAAAHs/QlTjl7BGGZU/s400/2010-10-16.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-3684179581399395397?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/3684179581399395397/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=3684179581399395397&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/3684179581399395397'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/3684179581399395397'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/10/pumpernikiel-miedzynarodowy-dzien.html' title='Pumpernikel - Międzynarodowy Dzień Chleba'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TLn6aWytSRI/AAAAAAAAAHo/dykgd_LVqdA/s72-c/4986143004_22056a31c7.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-3788274253848305292</id><published>2010-10-15T11:14:00.000+02:00</published><updated>2010-10-15T11:14:46.275+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i desery'/><title type='text'>Ciasto Ady - jesienna melancholia</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TLIsYqg36UI/AAAAAAAAAHg/DPx3kSjh_64/s1600/ciasto+Ady.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TLIsYqg36UI/AAAAAAAAAHg/DPx3kSjh_64/s400/ciasto+Ady.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Uświadomiłam sobie ostatnio, że posiadam w swojej kolekcji przepisy, w których ukryte są wspomnienia o osobach. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jednym z takich przepisów jest ciasto Ady. Ada była bardzo pogodną osobą, uczynną i ciepłą, była także koleżanką mojej Mamy. Nie znałam jej za dobrze, spotykałam dość rzadko. Otrzymałam jednak od niej przepis na to ciasto. Teraz gdy przygotowuję to ciasto&amp;nbsp;wspominam Adę...&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kiedyś gdy byłam mała uważałam, że jest to niesprawiedliwe, że rzeczy zostają a osoby odchodzą, wydawało mi się, że łatwiej byłoby gdyby znikały wraz z swoimi właścicielami. Teraz uważam, że to piękne, że w jednym przepisie w kilku słowach można ukryć wspomnienia o osobie. Dzięki temu&amp;nbsp;te osoby&amp;nbsp;żyją wiecznie..... Czy Wy także macie takie przepisy?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ciasto Ady&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;1 kg jabłek ( ja dodałam także kilka gruszek)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;1 szklanka cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;4 jajka&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;¾ szklanki oleju&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;2 szklanki mąki&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;1 łyżeczka sody oczyszczonej&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;1 szklanka bakalii &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jabłka kroimy w cienkie plasterki i zasypujemy cukrem. Zostawiamy na godzinę aby puściły sok.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W osobnej misce mieszamy jajka, olej i powoli dosypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną. Na koniec dodajemy jabłka wraz z powstałym sokiem i dodajemy bakalie.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ciasto przekładamy do blaszki wysmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą. Pieczemy ok. 50 min w temp. 180&lt;span style="font-family: Times New Roman, serif;"&gt;º&lt;/span&gt;C. Wyjmujemy gdy ciasto jest zarumienione z wierzchu.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;﻿&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-3788274253848305292?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/3788274253848305292/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=3788274253848305292&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/3788274253848305292'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/3788274253848305292'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/10/ciasto-ady-jesienna-melancholia.html' title='Ciasto Ady - jesienna melancholia'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TLIsYqg36UI/AAAAAAAAAHg/DPx3kSjh_64/s72-c/ciasto+Ady.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-1907876918935263105</id><published>2010-10-08T10:48:00.000+02:00</published><updated>2010-10-08T10:48:42.392+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ryby'/><title type='text'>Łosoś w papilotach</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TK43CfpFP8I/AAAAAAAAAHU/TU7l9_D6x0k/s1600/%C5%82oso%C5%9B.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TK43CfpFP8I/AAAAAAAAAHU/TU7l9_D6x0k/s400/%C5%82oso%C5%9B.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pora na kolejne wyzwanie, tym razem rybne. Generalnie nie przepadam za rybami i jadam je stosunkowo rzadko. Spowodowane to jest tym, że aby zjeść rybę muszę mieć na nią&amp;nbsp;ochotę.&amp;nbsp;Dziwne jest to, że w Święta Bożego Narodzenia zawsze mam ochotę na rybę, tak samo nad morzem.&amp;nbsp;Zdarza się, że będąc tydzień nad Bałtykiem jem dzień w dzień rybę, a następnie przez resztę roku aż do Świąt nie jem jej w ogóle.&amp;nbsp;Nie wiem czym to jest spowodowane po prostu tak mam. &lt;br /&gt;Ostatnio podczas takiego "ataku" chciejstwa na rybę uznałam, że nie warto kupować filetu z łososia skoro jest dwa razy droższy niż łosoś w całości, a filet przecież mogę zrobić sama.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Tylko jak się do tego zabrać?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Bardzo pomocny okazał się ten film:&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.dailymotion.pl/video/x6rut4_filetowanie-yososia-porcjowanie-kro_creation"&gt;http://www.dailymotion.pl/video/x6rut4_filetowanie-yososia-porcjowanie-kro_creation&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Naostrzywszy uprzednio nóż wzięłam się do pracy i muszę powiedzieć, że efekt był fantastyczny - dwa duże filety z łososia bez skóry. Mój M. nie mógł wyjść z podziwu :-) &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Łosoś w papilotach&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Filet z łososia&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;cebulka&amp;nbsp; pokrojona w piórka&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;pomidory suszone&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;musztarda&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;cytryna&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;sól, pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;pasta curry (opcjonalnie)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Rybę myjemy i kroimy na porcje. Urywamy taką ilość kawałków folii aluminiowej ile mamy filetów. Kawałki foli muszą być większe niż filety aby się dało je spokojnie zapakować.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Z jednej strony filet smarujmy musztardą i kładziemy&amp;nbsp;go&amp;nbsp;na folię, wyciskamy na niego sok z cytryny, solimy i pieprzymy. Na filet kładziemy piórka cebuli oraz pokrojone w paseczki pomidory.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Jeśli ktoś lubi ostre potrawy można dodać łyżeczkę pasty curry. Zawijamy filet w foli zaginając dwa dłuższe boki, tak aby na siebie zachodziły (tak jak pakując kanapki w papier śniadaniowy) krótsze końce zawijamy z obu stron. Tak utworzone paczuszki wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 C na ok.&amp;nbsp;15 min. &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-1907876918935263105?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/1907876918935263105/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=1907876918935263105&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/1907876918935263105'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/1907876918935263105'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/10/osos-w-papilotach_08.html' title='Łosoś w papilotach'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TK43CfpFP8I/AAAAAAAAAHU/TU7l9_D6x0k/s72-c/%C5%82oso%C5%9B.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-3065767296458517917</id><published>2010-10-05T09:02:00.000+02:00</published><updated>2010-10-05T09:02:09.766+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleby'/><title type='text'>Nadrabianie zaległości cd. chleb kielecki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przyszedł czas na nadrabianie zaległości w pieczeniu chleba. Od pierwszej chwili gdy zobaczyłam chleb kielecki w Weekendowej Piekarni po godzinach wiedziałam, że któregoś dnia go upiekę. I udało się! Po pierwsze, był to mój pierwszy wypiek z&amp;nbsp;Weekendowej Piekarni po godzinach,&amp;nbsp;po drugie, pierwszy w życiu chleb z ziemniakami i wreszcie po trzecie, pierwszy własnoręcznie uformowany bochenek.&amp;nbsp;Do tej pory zawsze piekłam chleby w formie, a formowanie bochenka wydawało mi się potwornie trudne. Jak to zwykle bywa okazało się, że strach ma wielkie oczy....&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TKj2RvcSbqI/AAAAAAAAAHQ/Af_Qu_twltQ/s1600/2010-10-02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" px="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TKj2RvcSbqI/AAAAAAAAAHQ/Af_Qu_twltQ/s400/2010-10-02.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chleb kielecki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;200g ugotowanych ziemniaków, przeciśniętych przez praskę (zmielonych)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;200g mąki żytniej białej (lub średniej)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;300g białej pszennej mąki chlebowej wysokobiałkowej &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;6 łyżek żytniego zakwasu razowego aktywnego, 130% hydracji&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 łyżka soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;200g maślanki (zsiadłego mleka)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ziemniaki wymieszać z maślanką i zakwasem. Zostawić na 12 godzin, szczelnie przykryte w temperaturze pokojowej. Następnie dodać obie mąki i sól i wyrobić gładkie, odrobinę lepkie ciasto (13 minut). Fermentacja trwa ok. 3 1/2 godziny, w czasie której ciasto złożyć należy dwukrotnie. Potem zawinąć owalny bochenek i złączeniem do góry, umieścić go w koszu. Chleb wyrasta nieco ponad godzinę. Przed wsunięciem bochenka do pieca, wierzch naciąć. Piec z parą, 15 minut w 250 C, później kolejne 30 minut (bez pary), zmniejszając temperaturę do 200 C.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-3065767296458517917?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/3065767296458517917/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=3065767296458517917&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/3065767296458517917'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/3065767296458517917'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/10/nadrabianie-zalegosci-cd-chleb-kielecki.html' title='Nadrabianie zaległości cd. chleb kielecki'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TKj2RvcSbqI/AAAAAAAAAHQ/Af_Qu_twltQ/s72-c/2010-10-02.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-3051339667211128212</id><published>2010-10-03T20:52:00.000+02:00</published><updated>2010-10-03T20:52:06.163+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i desery'/><title type='text'>Nadrabianie zległości - Weekendowa Cukiernia placek bawarski ze śliwkami</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TKjPAd6POzI/AAAAAAAAAHE/BHR0tLKH35E/s1600/WC3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" px="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TKjPAd6POzI/AAAAAAAAAHE/BHR0tLKH35E/s200/WC3.jpg" width="133" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wrzesień przeleciał mi w mgnieniu oka. Tyle miałam planów a tu już październik. Dlatego nadrabiam zaległości bo nie można się poddawać! Placek bawarski propozycję &lt;a href="http://seventhheaven.blox.pl/2010/09/Powtorne-Zaproszenie-do-wrzesniowej-Weekendowej.html"&gt;Carmelliny&lt;/a&gt;&amp;nbsp;zrobiłam we wrześniu jednak zanim zdążyłam zrobić zdjęcie już go nie było. Placek jest pyszny, za drugim razem upiekłam go w tortownicy więc mojego ulubionego ciasta drożdżowego jest jeszcze więcej!&amp;nbsp;Piekąc dwa razy ten sam placek uważam, że debiut w Weekendowej Cukierni zaliczyłam dwukrotnie :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TKetHNRt8pI/AAAAAAAAAG4/kfCJ8qLL5Cs/s1600/bawarski+placek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" px="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TKetHNRt8pI/AAAAAAAAAG4/kfCJ8qLL5Cs/s400/bawarski+placek.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;Bawarski placek z węgierkami&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;20 g świeżych drożdży&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;200 ml letniego mleka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;400 g mąki&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;szczypta soli&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1 jajko&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;100 g cukru + 1 łyżka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;75 g roztopionego masła&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1,25 kg węgierek&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;50 g posiekanych migdałów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1/2 łyżeczki cynamonu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Drożdże rozrobić z mlekiem i&amp;nbsp;1 łyżką cukru&amp;nbsp;i odstawić na 15 min, by zaczyn zaczął pracować. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Połowę mąki, sól, jajo i 75 g cukru wymieszać z rozczynem drożdżowym i roztopionym masłem. Wyrobić ciasto, dodając stopniowo pozostałą mąkę. (Ciasto powinno odchodzić od brzegów miski; jeżeli się klei, należy dosypać trochę więcej mąki). &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pozostawić ciasto pod przykryciem przez 30 min do wyrośnięcia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Węgierki umyć, osuszyć, wypestkować i przekroić na ćwiartki. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ciasto energicznie zagnieść, by je odpowietrzyć, a następnie rozwałkować. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Standardową blachę posmarować masłem i rozłożyć na niej równomiernie rozwałkowane ciasto. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na cieście ułożyć śliwki, posypać migdałami. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Piekarnik nagrzać do temperatury 220 st. C. Piec ciasto na dolnym poziomie piekarnika przez 30 min. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pozostały cukier wymieszać z cynamonem i posypać nim jeszcze ciepłe, upieczone ciasto.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-3051339667211128212?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/3051339667211128212/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=3051339667211128212&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/3051339667211128212'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/3051339667211128212'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/10/nadrabianie-zlegosci-weekendowa.html' title='Nadrabianie zległości - Weekendowa Cukiernia placek bawarski ze śliwkami'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TKjPAd6POzI/AAAAAAAAAHE/BHR0tLKH35E/s72-c/WC3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-56154373018207214</id><published>2010-09-30T12:03:00.000+02:00</published><updated>2010-09-30T12:03:18.324+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pasta'/><title type='text'>Rotolo di rucola a ricotta</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TKOnLkzOguI/AAAAAAAAAG0/unz1_HLLnIw/s1600/rolo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" px="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TKOnLkzOguI/AAAAAAAAAG0/unz1_HLLnIw/s400/rolo.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Staram się ostatnio stawiać sobie&amp;nbsp; nowe cele i wyzwania i je realizować. Na pierwszy ogień poszło wyzwanie makaronowe, czyli własnoręczne przygotowanie makaronu.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Oczywiście, jak to ja, nie mogłam zacząć od zwykłego makaronu tylko od razu musiałam skoczyć na głęboką wodę i stąd powstało pyszne i efektowne danie zainspirowane książką Jamiego Olivera "Włoska wyprawa Jamiego". Przepis został przeze mnie zmodyfikowany i składniki zaproponowane przez Jamiego zmieniłam zgodnie z zasobami lodówki.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jak to zwykle w życiu bywa okazało się, że strach ma wielkie oczy i nie ma się zupełnie czego bać! A potrwa pyszna i na pewno będę ją przygotowywać w różnych wersjach.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" lang="it-IT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Rotolo di rucola a ricotta&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" lang="it-IT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Na ciasto makaronowe:&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;300 g mąki &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;3 jajka &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Na nadzienie:&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;pesto z suszonych pomidorów&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;rukola 250 g&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;ricotta 250 g&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Mąkę przesiewamy i usypujemy z niej kopczyk. W środek kopczyka wbijamy jajka i zagniatamy ok. 10 min gdy składniki się połączą zostawiamy ciasto pod przykryciem na ok. 30 min żeby odpoczęło.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W tym czasie myjemy rukolę i podsmażamy na maśle. Solimy i pieprzymy. Studzimy.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ciasto rozwałkowujemy na ok. 3 mm, kładziemy na ściereczkę. Smarujemy pesto z suszonych pomidorów zostawiając jeden dłuższy brzeg nie posmarowany. Na cieście rozkładamy równomiernie rukolę i ricottę. Roladę zwijamy tak jak roladę biszkoptową od siebie, brzeg można posmarować wodą jeśli nie chce się skleić. Zwiniętą roladę zawijamy w ściereczkę, końce związujemy sznurkiem lub nitką. W dużym garnku najlepiej podłużnym zagotowujemy wodę i solimy. Wkładamy roladę tak aby cała była zanurzona w wodzie, jeśli część się wynurza należy obciążyć ją pokrywką lub talerzem. Gotujemy ok. 25 min. Wyjmujemy delikatnie rozwijamy ściereczkę, roladę kroimy w plastry polewamy stopionym masłem, posypujemy startym parmezanem lub innym serem.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;A wkrótce wyzwanie rybne!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-56154373018207214?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/56154373018207214/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=56154373018207214&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/56154373018207214'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/56154373018207214'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/09/rotolo-di-rucola-ricotta.html' title='Rotolo di rucola a ricotta'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TKOnLkzOguI/AAAAAAAAAG0/unz1_HLLnIw/s72-c/rolo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-4157014340311735564</id><published>2010-09-27T10:07:00.000+02:00</published><updated>2010-09-27T10:07:02.037+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleby'/><title type='text'>Pan de Horiadaki z oliwkami i czarnuszką -WP # 86</title><content type='html'>&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJzGaER34YI/AAAAAAAAAGs/4rENxAUEtl0/s1600/weekendowa_piekarnia_baner.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" px="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJzGaER34YI/AAAAAAAAAGs/4rENxAUEtl0/s1600/weekendowa_piekarnia_baner.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W tym tygodniu w Weekendowej Piekarni gospodarzy Oliwka vel Zaytoon, która zaproponowała dwa wypieki. Jednym z nich jest pan de Horiadaki z oliwkami i czarnuszką. Wspominając ostatnie wakacje w Grecji postanowiłam go przygotować. Miał to być także test dla mojego świeżo wyhodowanego zakwasu.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJzGmD_ndLI/AAAAAAAAAGw/rQOG7gOY_jc/s1600/2010-09-24.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" px="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJzGmD_ndLI/AAAAAAAAAGw/rQOG7gOY_jc/s400/2010-09-24.jpg" width="250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Chleb okazał się bardzo smaczny, o pięknych regularnych dziurkach. Wszystkim bardzo smakował także na pewno jeszcze go upiekę!&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0.5cm; text-align: left;"&gt;Pan de Horiadaki z oliwkami i czarnuszką&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0.5cm; text-align: justify;"&gt;Zaczyn:&lt;br /&gt;-20 g + 2 łyżki zakwasu (żytniego lub pszennego)&lt;br /&gt;-70 g maki pszennej o dużej zawartości białka&lt;br /&gt;-ok. 40 g wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto właściwe:&lt;br /&gt;-130 g zaczynu&lt;br /&gt;-440 g mąki pszennej&lt;br /&gt;-300 g wody&lt;br /&gt;-10 g soli&lt;br /&gt;-15 g cukru&lt;br /&gt;-1 łyżka oliwy&lt;br /&gt;-1/4 szklanki pokrojonych na ćwiartki oliwek &lt;br /&gt;-garść czarnuszki (&lt;span style="color: black;"&gt;ja niestety nie miałam)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki zaczynu wymieszaj dokładnie łyżką. Miskę przykryj folią spożywczą i odstaw do wyrośnięcia na ok. 12 godzin (najlepiej na noc).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dniu wypieku mąkę na ciasto właściwe wymieszaj z wodą i odstaw na 20 minut. Dodaj zaczyn i wyrabiaj ciasto około 10 minut, dodając stopniowo cukier, sól i oliwę. Kiedy będzie lśniące i gładkie, uformuj kulę i włóż ją do nasmarowanej oliwą miski. Przykryj i odstaw do wyrośnięcia na 3 godziny, w tym czasie mniej więcej co godzinę odgazowując ciasto (przebijając kulę i lekko wygniatając ciasto za każdym razem).&lt;br /&gt;Kiedy ciasto przyrośnie mniej więcej dwukrotnie, jeszcze raz je zagnieć, dodając oliwki i czarnuszkę; uformuj okrągły bochenek (co nie jest łatwe, bo ciasto jest dość luźne). Ułóż go w wysmarowanej olejem lub wyłożonej pergaminem formie keksowej albo tortownicy. Formę szczelnie owiń folią spożywczą i odstaw, aż co najmniej trzykrotnie powiększy swoją objętość (musi podchodzić do krawędzi formy).&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzej do 200 stopni. Wierzch wyrośniętego ciasta posmaruj oliwą i posyp dodatkowo czarnuszką. Piecz około 40 minut. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0.5cm; text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-4157014340311735564?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/4157014340311735564/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=4157014340311735564&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/4157014340311735564'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/4157014340311735564'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/09/pan-de-horiadaki-z-oliwkami-i.html' title='Pan de Horiadaki z oliwkami i czarnuszką -WP # 86'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJzGaER34YI/AAAAAAAAAGs/4rENxAUEtl0/s72-c/weekendowa_piekarnia_baner.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-5351675103036417181</id><published>2010-09-23T12:49:00.000+02:00</published><updated>2010-09-23T12:49:57.972+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bułki i inne wypieki'/><title type='text'>Houskovy knedlik</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJplW8h2erI/AAAAAAAAAGc/EK1xDCQcth4/s1600/knedlik+z+gulaszem.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="361" px="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJplW8h2erI/AAAAAAAAAGc/EK1xDCQcth4/s400/knedlik+z+gulaszem.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co Wam się kojarzy z Republiką&amp;nbsp;Czeską? Jozin z Bazin, film Sąsiedzi, piwo? tak to też, ale dla mnie jeszcze houskovy knedlik z gulaszem.&amp;nbsp; Od kiedy pierwszy raz spróbowałam knedlika, stałam się jego wielką fanką. Zazwyczaj jadłam go u Babci, która mieszkając w pobliżu granicy z Czechami mogła go z łatwością&amp;nbsp; kupić. Od kiedy nauczyłam się go robić mogę w każdej chwili, gdy tylko przyjdzie mi ochota i mam zapas nie zużytch bułek lub chleba, przygotować go w domu. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJpm7Ebjt9I/AAAAAAAAAGk/jolU2YHb3aw/s1600/knedlik.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" px="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJpm7Ebjt9I/AAAAAAAAAGk/jolU2YHb3aw/s320/knedlik.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Knedlik﻿&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;0,4 kg mąki&lt;br /&gt;3 rohliki (najbardziej odpowiednie są nasze bułki kajzerki- 3 szt)&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;2,5 dag drożdży&lt;br /&gt;1 szklanka mleka&lt;br /&gt;1- 1,5 łyżeczki soli&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Bułeczki kroimy w drobną kostkę. Z mleka, drożdży, łyżki cukru i 2 łyżek mąki przygotowujemy rozczyn. Do miski wsypujemy mąkę, bułeczki, sól. Dodajemy jajko, wlewamy podrośnięty rozczyn. Wyrabiamy ciasto. Odstawiamy na&amp;nbsp; 2 godzin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym czasie formujemy knedlika - długą bułkę. Wkładamy ją do wrzątku i gotujemy przez 13 minut. Następnie knedlika odwracamy na drugą stronę i gotujemy kolejne 13 minut. Uwaga! knedlik rośnie podczas gotowania!&lt;br /&gt;Wyciągamy z wody, kroimy na plastry. Podajemy z gulaszem, bitkami lub tylko z sosem. Jeśli od razu całego nie wykorzystamy, knedlik można powtórnie&amp;nbsp;odgrzać na parze.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-5351675103036417181?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/5351675103036417181/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=5351675103036417181&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/5351675103036417181'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/5351675103036417181'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/09/houskovy-knedlik.html' title='Houskovy knedlik'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJplW8h2erI/AAAAAAAAAGc/EK1xDCQcth4/s72-c/knedlik+z+gulaszem.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-492400249548203927</id><published>2010-09-20T12:27:00.000+02:00</published><updated>2010-09-20T12:27:55.133+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dania bezmięsne'/><title type='text'>Cepeliny z grzybami</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJOJosG06oI/AAAAAAAAAGM/i0du5sWFNe0/s1600/grzybobranie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJOJosG06oI/AAAAAAAAAGM/i0du5sWFNe0/s400/grzybobranie.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Chodzę wśród drzew, oczy przyzwyczajone do komputera i książek nareszcie odpoczywają. Jest tak zielono, brązowo, świeżo.... Wypatruję brązowych kapelusików kryjących się pod liśćmi paproci i wśród traw. Nie tak łatwo je odnaleźć siedzą sobie cichutko, przykryte kołderką i wcale nie zamierzają się same ujawnić. Na tym polega nasza zabawa w chowanego. Wiadomo one tak jak dzieci mają swoje ulubione kryjówki, ale nie rzadko, żeby nas zaskoczyć, pojawiają się w zupełnie innych miejscach.... Wracając z grzybobrania z jednym grzybkiem czy z całym koszem czujemy się szczęśliwi i wypoczęci, bo czyż jest coś przyjemniejszego niż obcowanie z Matką Naturą?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Tym razem wróciliśmy z pełnym koszem i reklamówką grzybów. Część zamroziłam (na zupę, farsz do uszek mrożone nadają się idealnie), część wysuszyłam, a z części zrobiłam cepeliny. Mam do nich absolutną słabość, może dlatego, że Mama pochodzi z Kresów, a może z uwagi na ich kształt, tak czy inaczej mogłabym je jeść o każdej porze!&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&amp;nbsp;Cepeliny z grzybami&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJZiFt0uiiI/AAAAAAAAAGU/bRicE7vLkw4/s1600/cepeliny.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJZiFt0uiiI/AAAAAAAAAGU/bRicE7vLkw4/s400/cepeliny.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; margin-bottom: 0cm;"&gt;16 ziemniaków&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; margin-bottom: 0cm;"&gt;2 łyżki mąki ziemniaczanej&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; margin-bottom: 0cm;"&gt;ok. 10 dkg grzybów&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;cebula&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;sól, pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;4 ziemniaki gotujemy, przeciskamy przez praskę i studzimy. Resztę ziemniaków trzemy na tarce, aby nie ściemniały można posypać kwaskiem cytrynowym (ja lubię jak są szarawe).&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Mieszamy ugotowane ziemniaki, z surowymi i dwiema łyżkami mąki ziemniaczanej, solimy.&amp;nbsp;Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na maśle. Grzyby oczyszczamy, kroimy i dodajemy do cebuli. Podsmażamy chwilę. Doprawiamy solą i pieprzem. Urywamy kawałek ciasta rozpłaszczamy na ręce, nakładamy farsz i zlepiamy cepelina, nadając mu charakterystyczny kształt. &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Uwaga! łatwiej się lepi cepeliny gdy pomoczymy ręce zimną wodą.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Gotujemy lekko osoloną wodę, wrzucamy gotowe cepeliny i gotujemy aż wypłyną i następnie ponownie opadną na dno garnka - ok. 20 min. Podawać ze śmietaną lub z sosem grzybowym.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Cepeliny są świetne także na drugi dzień - należy je pokroić w plastry i podsmażyć na patelni lub podgrzać w garnku&amp;nbsp;z wkładem do gotowania na parze. &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;﻿&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-492400249548203927?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/492400249548203927/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=492400249548203927&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/492400249548203927'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/492400249548203927'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/09/cepeliny-z-grzybami.html' title='Cepeliny z grzybami'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJOJosG06oI/AAAAAAAAAGM/i0du5sWFNe0/s72-c/grzybobranie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-5142584597066862350</id><published>2010-09-18T10:29:00.000+02:00</published><updated>2010-09-18T10:29:11.878+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleby'/><title type='text'>Chleb na sodzie - WP # 85</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; margin-bottom: 0cm; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJOCEYSQiLI/AAAAAAAAAF0/9p5F1_mTGQ4/s1600/weekendowa_piekarnia_baner.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" qx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJOCEYSQiLI/AAAAAAAAAF0/9p5F1_mTGQ4/s320/weekendowa_piekarnia_baner.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;„&lt;i&gt;Połóżcie go na progu lub stole kuchennym i nalejcie też trochę whisky jeśli was na to stać. Dzięki temu duchy nie będą kołatać w waszych domostwach.” („&lt;/i&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Woda różana i chleb na sodzie” Marsha Mehran)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;W tym tygodniu w Weekendowej Piekarni rządzi mężczyzna. Kuba zaproponował chleb na sodzie. Jasne było, że go upiekę, coś jednak nie dawało mi spokoju. Gdzie ja go widziałam?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Dopiero gdy pachnący wyskoczył z piekarnika dotarło do mnie, że czytałam o nim w książce Marshy Mehran. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Wiedzieliście, że oprócz walorów smakowych ma właściwości metafizyczne?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; margin-bottom: 0cm; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJOF9AMAGSI/AAAAAAAAAF8/2ZHAWRNqxJU/s1600/chleba+na+sodzie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJOF9AMAGSI/AAAAAAAAAF8/2ZHAWRNqxJU/s400/chleba+na+sodzie.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Chleb na sodzie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;- 250 mąki pszennej typ 500&lt;br /&gt;- 250g mąki pszennej razowej (lub 500g mąki typ 500)&lt;br /&gt;- 100g płatków owsianych&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka sody oczyszczonej&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka soli&lt;br /&gt;- 25 g miękkiego masła&lt;br /&gt;- 500 ml maślanki lub kefiru&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Suche składniki wymieszać w dużym naczyniu, dodać posiekane masło, wlać maślankę, wszystko szybko wymieszać. Nie wyrabiać długo, tylko do połączenia się składników. Uformować na blaszce w bochenek o średnicy około 20 cm. Na wierzchu zrobić mocne nacięcia na kształt krzyża.&lt;br /&gt;Piec w temperaturze 190ºC przez 30 - 35 minut, aż bochenek uderzony od spodu wyda głuchy dźwięk. Jeśli jeszcze nie jest gotowy, można odwrócić do góry dnem i piec dodatkowe kilka minut. Studzić na kratce. Trzymać przykryty ręczniczkiem kuchennym. Podawać dzieląc na ćwiartki, a każdą ćwiartkę na pół, lub po prostu w kromkach&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-5142584597066862350?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/5142584597066862350/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=5142584597066862350&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/5142584597066862350'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/5142584597066862350'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/09/chleb-na-sodzie-wp-85.html' title='Chleb na sodzie - WP # 85'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJOCEYSQiLI/AAAAAAAAAF0/9p5F1_mTGQ4/s72-c/weekendowa_piekarnia_baner.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-521834496504111213</id><published>2010-09-17T12:40:00.000+02:00</published><updated>2010-09-17T12:40:00.150+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydarzenia'/><title type='text'>Zabawa w lubienie</title><content type='html'>&lt;div style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Convallaria_majalis0.jpg&amp;amp;filetimestamp=20050512145359#file"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś będzie o mnie, a konkretnie o tym co lubię! Do tej zabaw zaprosiła mnie&amp;nbsp;&lt;a href="http://przykubkukawy.blox.pl/html"&gt;Chantel&lt;/a&gt; za co bardzo dziekuję!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;10 rzeczy,&amp;nbsp;które lubię, kolejność przypadkowa!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Pisać bloga - zaczynając nie sądziłam, że będzie mi to sprawiało taką frajdę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Gotowanie - mieszanie, ugniatanie, wykrawanie, lepienie, smakowanie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Koty - wszystkie duże i małe, a najbardziej mojego kota Pusię&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Czytać książki - kucharskie, podróżnicze,&amp;nbsp;ale nie tylko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Morze Bałtyckie -&amp;nbsp;zwłaszcza wielokilometrowe spacery "brzegiem morza do Niechorza"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJHKZ7Y28uI/AAAAAAAAAFs/m_WKpI78dOc/s1600/Kasia+%26+Piotr-wakacje+026.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" qx="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJHKZ7Y28uI/AAAAAAAAAFs/m_WKpI78dOc/s400/Kasia+%26+Piotr-wakacje+026.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;6. Bycie rolnikiem amatorem - ogromną radość sprawia mi sianie, obserwacja jak roślinka kiełkuje, pielęgnowanie żeby rosła zdrowa i silna i oczywiście oczekiwanie na zbiory (aktualnie czekam na moje własne dynie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Prowadzenie samochodu - bardzo to lubię i nie zgadzam się, że tylko mężczyźni są w tym dobrzy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Podróże&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Filmy Woodego Allena&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. Konwalie&lt;br /&gt;&lt;div style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Convallaria_majalis0.jpg&amp;amp;filetimestamp=20050512145359#file"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f4/Convallaria_majalis0.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f4/Convallaria_majalis0.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Zdjęcie pochodzi ze strony Wikipedia.﻿&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;Miłego dnia!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-521834496504111213?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/521834496504111213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=521834496504111213&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/521834496504111213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/521834496504111213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/09/zabawa-w-lubienie_17.html' title='Zabawa w lubienie'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJHKZ7Y28uI/AAAAAAAAAFs/m_WKpI78dOc/s72-c/Kasia+%26+Piotr-wakacje+026.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-1869610423306143916</id><published>2010-09-16T09:51:00.000+02:00</published><updated>2010-09-16T09:51:41.579+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Do chleba'/><title type='text'>Pasztet z bakłażanów</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bakłażany to jedne z tych warzyw, które zawsze (o ile to możliwe z uwagi na porę roku) muszę mieć w domu. Stanowią składnik sosu do &lt;span style="font-family: inherit;"&gt;spaghetti, ratatouille, mousaki&lt;/span&gt; lub po prostu zastępują mi kotleta.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zainspirowana akcją &lt;a href="http://ziolowyzakatek.blogspot.com/"&gt;At ri&lt;/a&gt;&amp;nbsp;postanowiłam wykorzystać bakłażany w mniej znany sposób tzn. jako składnik pasztetu. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJEFtcsxu3I/AAAAAAAAAFk/iD3qdybTrEk/s1600/pasztecik.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" qx="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJEFtcsxu3I/AAAAAAAAAFk/iD3qdybTrEk/s400/pasztecik.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pasztet z bakłażanów&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;400 g bakłażanów&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;4 jajka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3/4 szklanki bułki tartej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1/2 szklanki&amp;nbsp;tartego sera chevrette lub innego aromatycznego sera&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1/2 szklanki oleju&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 łyżka sambal oelek lub przecieru pomidorowego &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 łyżka sosu Worcestershire&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 łyżki posiekanej natki pietruszki&lt;/div&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W misce mieszamy jajka, olej, bułkę tartą, ser, czosnek przeciśnięty przez praskę, oraz sambal oelek lub przecier pomidorowy (w zależności od tego czy chcemy ostrego posmaku w pasztecie), sos Worcestershire i&amp;nbsp;pietruszkę. Bakłażany kroimy w kostkę, odkładamy jedną szklankę, a resztę dodajemy do masy jajecznej i miksujemy na pure. Dodajemy pozostałą część bakłażana i mieszamy. Doprawiamy do smaku. Przekładamy do formy wysmarowanej olejem i wyłożonej papierem do pieczenia (papier też smarujemy olejem). Pieczemy ok. 25 min, w piekarniku nagrzanym do 220 C. Patyczek wbity w gotowy pasztet musi być suchy. Można podawać jako samodzielne danie lub na kanapce np. z dodatkiem pesto.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-1869610423306143916?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/1869610423306143916/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=1869610423306143916&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/1869610423306143916'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/1869610423306143916'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/09/pasztet-z-bakazanow.html' title='Pasztet z bakłażanów'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TJEFtcsxu3I/AAAAAAAAAFk/iD3qdybTrEk/s72-c/pasztecik.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-4708114444525435815</id><published>2010-09-14T12:14:00.000+02:00</published><updated>2010-09-14T12:14:22.785+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zupy'/><title type='text'>Jesienne łowy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ubieram się ciepło, bo choć jest wrzesień za oknem jest 10 stopni C, biorę parasol i ruszam na łowy. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie, nie zamierzam polować na niewinne zwierzęta. Chodzę między straganami i wypatruję pomarańczowych barw. Jest, są ! &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaczyna się pieczołowite wybieranie, dotykanie, obracanie. Nie może być za duża ani za mała, bez uszkodzeń, pleśniowych nalotów, zdrowa, pięknie pomarańczowa. Dynia..... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poluję na dynię już od początku września. Łup stawiam na parapecie i podziwiam. Patrząc na dynię kombinuję co z niej zrobię: ciasto, zupę a może coś zupełnie innego. Czasem dynia stoi długo i czeka na swój czas, czasem znika ekspresowo. Tym razem dynia nie czekała długo. Gdy zrobiło się chłodno, od razu przyszła mi ochota na pyszną rozgrzewającą zupę dyniową. Ma cudowny aromat, a do tego rozweselający kolor. Koniecznie spróbujcie, a ja ponownie idę na łowy.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TI6FAKcoKdI/AAAAAAAAAFU/nL7ODsMY8vI/s1600/zupa+dyniowa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TI6FAKcoKdI/AAAAAAAAAFU/nL7ODsMY8vI/s400/zupa+dyniowa.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zupa dyniowa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1,5 kg dyni&lt;br /&gt;0,5 kg ziemniaków&lt;br /&gt;3 szalotki&lt;br /&gt;2 kostki rosołowe&lt;br /&gt;1 litr wody&lt;br /&gt;2 łyżeczki imbiru&lt;br /&gt;2 łyżeczki gałki muszkatołowej&lt;br /&gt;1 łyżka cukru brązowego&lt;br /&gt;sok z jednej cytryny&lt;br /&gt;sól, pieprz, olej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dynię obieramy i kroimy w kostkę. Na&amp;nbsp;patelnię wlewamy olej, podsmażamy na niej imbir i gałkę muszkatołową. Dodajemy dynię i obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki. Podsmażamy krótko. Przekładamy wszytko do granka, zalewamy 1 litrem wody. Dodajemy kostki rosołowe i gotujemy ok. 30 min.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Dodajmy cukier i sok z cytryny, czekamy aż wystygnie. Miksujemy. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem. Ja podaję tę zupę z potartym serem żółtym i grzankami z chleba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-4708114444525435815?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/4708114444525435815/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=4708114444525435815&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/4708114444525435815'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/4708114444525435815'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/09/jesienne-owy.html' title='Jesienne łowy'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TI6FAKcoKdI/AAAAAAAAAFU/nL7ODsMY8vI/s72-c/zupa+dyniowa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-4446782053071427260</id><published>2010-09-12T21:02:00.000+02:00</published><updated>2010-09-12T21:02:34.393+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sałatki'/><title type='text'>Sałatka a'la lwowska</title><content type='html'>Drugi raz wstępuję do Baru Sałatkowego u Peli&amp;nbsp;na sałatkę. Tym razem Pela zaproponowała sałatkę ze śledziem i choć muszę powiedzieć, że nie lubię śledzi, postanowiłam ją zrobić - w końcu ryby są zdrowe! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TI0gIl1Vb-I/AAAAAAAAAFM/v1qdELmFinQ/s1600/sa%C5%82atka+ala+lwowoska.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TI0gIl1Vb-I/AAAAAAAAAFM/v1qdELmFinQ/s400/sa%C5%82atka+ala+lwowoska.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Sałatka a'la lwowska&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3 płaty śledziowe w oleju (matiasy)&lt;br /&gt;2 marchewki ugotowane w łupinach&lt;br /&gt;3 ziemniaki ugotowane w łupinach&lt;br /&gt;1 jabłko&lt;br /&gt;2 ogórki kiszone&lt;br /&gt;1 cebula&lt;br /&gt;marynowane grzyby mun&lt;br /&gt;1 duży burak ugotowany&lt;br /&gt;sok z cytryny &lt;br /&gt;szczypiorek&lt;br /&gt;koperek&lt;br /&gt;2 łyżki majonezu &lt;br /&gt;3 łyżki jogurtu&lt;br /&gt;sól, pieprz, cukier&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ziemniaki i marchewkę obieramy i kroimy w kostkę. Burak i jabłko trzemy na tarce na dużych oczkach. Kroimy w kostkę ogórki kiszone, cebulę kroimy w plasterki.&amp;nbsp;Do miski wkładamy pokrojone warzywa, dodajemy grzyby mun i pokrojone w plastry śledzie.&amp;nbsp;Szatkujemy szczypiorek i koperek. Mieszamy majonez, jogurt, sok z cytryny, trochę pieprzu, soli i cukru. Dodajemy do sałatki i mieszamy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Od siebie z rozpędu dodałam dwa jokery zamiast jednego.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-4446782053071427260?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/4446782053071427260/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=4446782053071427260&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/4446782053071427260'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/4446782053071427260'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/09/saatka-ala-lwowska_12.html' title='Sałatka a&apos;la lwowska'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TI0gIl1Vb-I/AAAAAAAAAFM/v1qdELmFinQ/s72-c/sa%C5%82atka+ala+lwowoska.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-1857724703009750219</id><published>2010-09-11T18:34:00.000+02:00</published><updated>2010-09-11T18:34:27.240+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Coś na ząb'/><title type='text'>Co masz dzisiaj na lunch? Weekendowa Piekarnia # 84</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TIqYNDeCdeI/AAAAAAAAAEc/eWU6Wjiq_dg/s1600/weekendowa_piekarnia_baner.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TIqYNDeCdeI/AAAAAAAAAEc/eWU6Wjiq_dg/s320/weekendowa_piekarnia_baner.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mamy z koleżanką od pewnego czasu nową tradycję. Codziennie (jesli się uda)&amp;nbsp; jemy razem lunch w pracy, ale nie jakieś tam zwykłe kanapki, tylko różne pyszności foccacie, placki, sałatki etc.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie było zatem możliwości żebym nie przygotowała propozycji &lt;a href="http://galeriachleba.blogspot.com/2010/09/zapraszam-do-weekendowej-piekarni-84.html"&gt;Olciaky&lt;/a&gt;&amp;nbsp;w Weekendowej Piekarnii. Wyrolowana kanapka okazała się absolutnym hitem&amp;nbsp;lunchu w pracy. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Z samym wykonaniem miałam mały problem - przy tej ilości wody ciasto bardzo się klieło musiałam więc dodać więcej mąki.&amp;nbsp;Po tym zabiegu ciasto nie sprawiało więcej problemów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TIqdFEP3LMI/AAAAAAAAAEk/xYZCgL25aUE/s1600/kanapka+wyrolowana.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TIqdFEP3LMI/AAAAAAAAAEk/xYZCgL25aUE/s400/kanapka+wyrolowana.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wyrolowana kanapka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 25 g świeżych drożdży (&lt;em&gt;wystarczy 20 g&lt;/em&gt;)&lt;br /&gt;- 1/2 l ciepłej wody (&lt;em&gt;moim zdaniem, to za dużo&lt;/em&gt;)&lt;br /&gt;- 500 g mąki pszennej (&lt;em&gt;musiałam dość sporo dodać&lt;/em&gt;)&lt;br /&gt;- 1/2 łyżki + 1 szczypta soli&lt;br /&gt;- 1 łyżka oliwy&lt;br /&gt;- po 150 g salami i mortadeli w plasterkach (&lt;em&gt;u mnie szynka, cebula i pesto z suszonych pomidorów&lt;/em&gt;)&lt;br /&gt;- po 150 g mozarelli i sera wędzonego w plasterkach&lt;br /&gt;- 2 żółtka + 1 łyżeczka wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W 1/2 l ciepłej wody rozpuścić drożdże. Wsypać 2/3 ilości mąki, sól (szczyptę odłożyć), dolać oliwę i wymieszać. Przykryć i odstawić na godzinę w ciepłe miejsce. Wyrośnięte ciasto przekłuć i wyrobić z pozostałą mąką. Rozwałkować na prostokąt o wymiarach 30x40 cm. Posypać szczyptą soli. Wędliny i sery pokroić na kawałki i ułożyć warstwami na cieście. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Ja dokonałam modyfikacji i dałam cebulę czerowną pokrojoną w palsterki, szynkę, pesto z suszonych pomidorów&lt;/em&gt;. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Całość zwinąć wzdłuż dłuższego boku w ciasną roladę. Dokładnie skleić końce, ułożyć na balsze wyłożonej pergaminem (jeżeli jest za długie, zwinąć w kształt półksiężyca). Posmarować rozmąconymi żółtkami i odstawić na 20 minut. Piec 25-30 minut w temp. 190 st, aż nabierze złotobrązowego koloru. Po wyjęciu z piekarnika odczekać kilka minut i pokroić na porcje (długości ok. 10 cm).&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-1857724703009750219?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/1857724703009750219/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=1857724703009750219&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/1857724703009750219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/1857724703009750219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/09/co-masz-dzisiaj-na-lunch-weekendowa.html' title='Co masz dzisiaj na lunch? Weekendowa Piekarnia # 84'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TIqYNDeCdeI/AAAAAAAAAEc/eWU6Wjiq_dg/s72-c/weekendowa_piekarnia_baner.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-9195453645177056888</id><published>2010-09-09T19:04:00.000+02:00</published><updated>2010-09-09T19:04:01.833+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i desery'/><title type='text'>Ciasto kakaowo - cukiniowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przyszła jesień – może nie ta kalendarzowa, ale patrząc za okno wydaje się, że jest środek listopada. Nieustannie pada, jest szaro i zimno. W taką pogodę czuję potrzebę zaszycia się pod kocem z ciekawą książką, gorąca czekoladą i kawałkiem aromatycznego ciasta, najlepiej też czekoladowego, w końcu dzięki czekoladzie wydzielają się endorfiny – hormony szczęścia! Nie wiem jak Wy ale ja ich bardzo potrzebuję w deszczowe dni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Postanowiłam przygotować ciasto&amp;nbsp;kakaowo - cukiniowe pocieszając się, że takie jest zdrowsze. Jest ono bardzo aromatyczne, kakaowe, lekko wilgotne. Nie bójcie się cukinii w zasadzie w nim nie czuć!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TIkNCUK9NuI/AAAAAAAAAEU/FSvYF9ObGuQ/s1600/2010-09-09.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TIkNCUK9NuI/AAAAAAAAAEU/FSvYF9ObGuQ/s400/2010-09-09.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Ciasto kakaowo- cukiniowe&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;250 g cukinii&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;3 łyżki soku pomarańczowego&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;120 ml maślanki&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;250 g mąki&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;1 łyżeczka sody oczyszczonej&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;1/4 łyżeczki soli&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;1 łyżeczka mielonego cynamonu&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;30 g kakao&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;3 jajka&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;180 g cukru&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;120 ml oleju słonecznikowego&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;120 g pokrojonych orzechów&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Cukinie myjemy, obieramy i kroimy w plasterki. Wkładamy cukinię wraz z sokiem&amp;nbsp;pomarańczowym do garnka i gotujemy ok. 5 min. Następnie miksujemy i mieszamy z maślanką.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;W misce mieszamy mąkę z kakao, proszkiem do pieczenia, sodą oczyszczoną i przyprawami. W osobnej misce&amp;nbsp;mieszamy jajka z cukrem i olejem. Masę jajeczną dodajemy do mąki i mieszamy. Na końcu dodajemy cukinię&amp;nbsp;z maślanką.&amp;nbsp;Przelewamy do formy nasmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą&amp;nbsp;i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180°C na ok. 40 min.&amp;nbsp;Sprawdzamy czy ciasto jest gotowe poprzez wbicie w niego patyczka&amp;nbsp;- powinien być suchy.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Smacznego!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-9195453645177056888?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/9195453645177056888/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=9195453645177056888&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/9195453645177056888'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/9195453645177056888'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/09/ciasto-kakaowo-cukiniowe.html' title='Ciasto kakaowo - cukiniowe'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TIkNCUK9NuI/AAAAAAAAAEU/FSvYF9ObGuQ/s72-c/2010-09-09.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-374545480368929802</id><published>2010-09-06T09:37:00.001+02:00</published><updated>2010-09-06T18:00:14.877+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleby'/><title type='text'>Vienna Bread - Weekendowa Piekarnia #83</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;W ten weekend zostałam pierwszakiem w Weekendowej Piekarni. Piekłam już wcześniej chleby, ale nigdy wspólnie z innymi blogerkami. Do wyboru była dwa chlebki i choć oba mnie kusiły zdecydowałam się na Vienna Bread (głównie dlatego, że nie miałam białego zaczynu zakwasowego nie posiadałam). Chlebek jest bardzo prosty w wykonaniu, wyrabia się go szybko, ciasto jest elastyczne i nie klei się do rąk. W smaku chlebek jest delikatnie mleczno - maślany, po prostu pyszny! Moja modyfikacja polegała na tym, że upiekłam chleb w garnku rzymskim.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TIOSIJdISOI/AAAAAAAAAD8/2nM0A3S4yQo/s1600/vienna+bread.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TIOSIJdISOI/AAAAAAAAAD8/2nM0A3S4yQo/s400/vienna+bread.jpg" width="400" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Vienna Bread&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;(4 niewielkie bochenki)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;30 g świeżych drożdży&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;525 ml bardzo zimnej wody&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;900 g białej mąki chlebowej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;1 łyżka soli&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;30 g mleka w proszku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;30 g masła&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt; Mleko w proszku wymieszać z mąką, dodać sól, następnie masło. Zrobić w środku dołek i dodać rozpuszczone w wodzie drożdże. Wymieszać. Następnie przenieść na oprószony mąką blat i zagniatać przez co najmniej 10 minut. Przełożyć ciasto do naoliwionej miski, przykryć folią kuchenną i odstawić w ciepłe miejsce na 3 godziny. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Ja w tym momencie przełożyłam ciasto do garnka rzymskiego i pozwoliłam mu w nim rosnąć, w nim też piekłam chleb. Jeśli jednak chcecie formować bochenki trzeba postępować&amp;nbsp;zgodnie z instrukcjami poniżej.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;W tym czasie, ciasto co godzinę należy przebić, odgazować. Gdy ciasto jest gotowe, podzielić na cztery kawałki, ukształtować z każdego kulę, przykryć i zostawić do odpoczynku, na 15 minut. Następnie uformować podłużne bochenki, ułożyć na wysmarowanej olejem blasze do pieczenia, złączeniem w dół albo przełożyć do omączonego koszyka, lub ułożyć pomiędzy płótnem piekarskim, złączeniem w górę. Lekko posmarować oliwą, przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia w bardzo ciepłym miejscu, na około godzinę. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: 100%;"&gt;Nagrzać piekarnik do 230C. Kiedy chleby podwoją objętość, naciąć i piec przez około 20 minut. Przez pierwsze 5 minut co najmniej trzy razy rozpylać parę. Jeśli po 20 minutach chleb nie będzie zrumieniony i ostukany od spodu nie będzie wydawać głuchego odgłosu, należy dopiekać przez kolejne 10-15 minut. Studzić na kratce.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Smacznego!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-374545480368929802?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/374545480368929802/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=374545480368929802&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/374545480368929802'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/374545480368929802'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/09/vienna-bread-weekendowa-piekarnia-83.html' title='Vienna Bread - Weekendowa Piekarnia #83'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TIOSIJdISOI/AAAAAAAAAD8/2nM0A3S4yQo/s72-c/vienna+bread.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-6275336513400037166</id><published>2010-09-05T20:58:00.001+02:00</published><updated>2010-09-05T20:59:56.195+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sałatki'/><title type='text'>Sałatka z kurczaka z winogronami i morelami</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TIPfS71T7vI/AAAAAAAAAEE/eHV-wy7LAKA/s1600/sa%C5%82atka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TIPfS71T7vI/AAAAAAAAAEE/eHV-wy7LAKA/s400/sa%C5%82atka.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uwielbiam sałatki, musiałam się zatem przyłączyć do &lt;a href="http://bareksalatkowy.blogspot.com/2010/08/zaproszenie-barowe-6-saatka-na-lato.html#comments"&gt;Baru Sałatkowego u Peli&lt;/a&gt;, jest to mój debiut - mam jednak nadzieję, że zagoszczę w barze na dłużej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pela podała składniki sałatki i sosu pozwalając nam uczestnikom na własne wariacje na ich temat.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oto moja propozycja:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sałatka z kurczaka z winogronami i morelami&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;sałata&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 pierś z kurczaka &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;4 morele&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 kiść winogron&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;mały kawałek sera koziego Chevrette - zastąpiłam nim seler naciowy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na sos:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;5 łyżek jogurtu naturalnego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 łyżeczka miodu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 łyżeczka majonezu &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;sok z cytryny&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 suszona papryczka peperoncino &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;sól, pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sałatę myjemy i rwiemy na mniejsze kawałki, na patelni grillowej opiekamy posoloną i popieprzoną pierś z kurczaka oraz przepołowione i wypestkowane morele. Gdy morele się gotowe zdejmujemy z patelni i kroimy na mniejsze kawałki. Gdy pierś z kurczaka jest upieczona z obu stron, kroimy ją na kawałki. Do miski z sałatką wkładamy kurczaka, morele i przepołowione winogrona oraz bardzo chude plasterki sera koziego. Robimy sos: mieszamy jogurt, majonez, miód, sok z cytryn i peperoncino. Całość mieszamy. Na koniec można jeszcze doprawić solą i pieprzem jeśli jest to konieczne.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-6275336513400037166?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/6275336513400037166/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=6275336513400037166&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/6275336513400037166'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/6275336513400037166'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/09/saatka.html' title='Sałatka z kurczaka z winogronami i morelami'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TIPfS71T7vI/AAAAAAAAAEE/eHV-wy7LAKA/s72-c/sa%C5%82atka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-461105070050332719</id><published>2010-09-04T11:10:00.000+02:00</published><updated>2010-09-04T11:10:01.924+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sery'/><title type='text'>Ser</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Pij mleko będziesz wielki" - mleko? Czy aby na pewno to co producenci oferują nam w kartonach lub butelkach z kilku miesięcznym terminem przydatności, 2 % i mniej, UHT, homogenizowane etc. -&amp;nbsp;to jest jeszcze&amp;nbsp;mleko?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od pewnego czasu uważam, że nie! Nie smakowała mi ta biała woda i szczerze mówiąc wolałam jej nie pić. Ale skąd wziąć pyszne, tłuste, smaczne, pachnące mleko od krowy? Zwłaszcza gdy, tak jak ja, mieszka się w mieście?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie wiecie? Z mlekomatu! &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mlekomaty w końcu do nas zawitały, pierwszy pojawił się w Cieszynie, kolejny w Tarnowskich Górach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;Jest to maszyna, do której rolnik samodzielnie przywozi mleko od swoich krów, wlewa, maszyna chłodzi mleko i miesza, żeby nie zrobiła się śmietanka. Mlekomat jest bardzo podobny do automatu na napoje czy batoniki. Wrzuca się monetę i wyskakuje&amp;nbsp;butelka o pojemności wybranej przez nas. Następnie&amp;nbsp;wkłada się butelkę w odpowiednie miejsce&amp;nbsp;i wrzuca się monetę. Butelka jest wyparzana i nalewa się do niej odpowiednia ilość mleka.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TIAFAMRjXwI/AAAAAAAAAD0/XebGEfObFok/s1600/mlekomat.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TIAFAMRjXwI/AAAAAAAAAD0/XebGEfObFok/s400/mlekomat.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie jest to mleko tanie bo litr kosztuje 3 zł,&amp;nbsp;ale moim zdaniem jest ono warte tej ceny. Smakuje jak mleko,&amp;nbsp;a gdy trochę postoi to nie zaczyna śmierdzieć jak te z kartonu a po prostu robi się zsiadłe.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;Po pierwszym łyku&amp;nbsp; mleka z mlekomatu zrozumiałam dlaczego nie mogłam pić tego z kartonu czy butelki, nawet tych "świeżych". Te mlekopodobne produkty już bardzo daleko odeszły w smaku od prawdziwego mleka.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mleko z mlekomatu idealnie nadaje się na zsiadłe, do wypicia lub na ser. Ja postanowiłam spróbować zrobić ser&amp;nbsp;korzystając z przepisu&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.smakimprezy.pl/2010/07/21/moj-domowy-ser-korycinski-jak-zrobic/"&gt;Olgi&lt;/a&gt;. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ser koryciński&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TIAEuoU91tI/AAAAAAAAADs/Nnt6gHYCxiY/s1600/ser.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TIAEuoU91tI/AAAAAAAAADs/Nnt6gHYCxiY/s400/ser.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&amp;nbsp;(u mnie)&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;2 litry mleka&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;1 łyżka kefiru&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;4-6 kropel podpuszczki rozmieszanej w małej ilości wody&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mleko zagotowujemy do temp. ok. 38 ºC, wlewamy do garnka z mlekiem rozmieszaną w wodzie podpuszczkę i odstawiamy na 30 min. Po tym czasie utworzy się skrzep, który kroimy na małe kawałki i znowu odstawiamy na 30 min. Następnie przekładamy skrzep do sitka wyłożonego gazą lub tkaniną serowarską i czekamy aż odcieknie. Po ok. 1 h wyjmujemy gazę, odwracamy ser i ponownie wkładamy do sitka. Odwracamy co ok. 2 h. Ser powinien tak odciekać ok. 20 h. Gdy uznamy, że jest wystarczająco twardy wkładamy go do solanki - ja do 1/2 litra wody wsypałam 100 g soli i żeby nie był za słony moczyłam ok. 4 h.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-461105070050332719?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/461105070050332719/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=461105070050332719&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/461105070050332719'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/461105070050332719'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/09/ser.html' title='Ser'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TIAFAMRjXwI/AAAAAAAAAD0/XebGEfObFok/s72-c/mlekomat.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-745837040987092074</id><published>2010-09-02T09:14:00.000+02:00</published><updated>2010-09-02T09:14:11.742+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i desery'/><title type='text'>Lawendowy creme brulee</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THwLtWMrlPI/AAAAAAAAADU/b_JxdliiheA/s1600/creme+brulee.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THwLtWMrlPI/AAAAAAAAADU/b_JxdliiheA/s400/creme+brulee.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwielbiam lawendę, pięknie wygląda i pachnie, a jakby tego jeszcze było mało ma wszechstronne zastosowanie. W kosmetykach, czekoladzie, do ozdoby….&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W kuchni też się sprawdza.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A gdyby tak dodać ją do creme brulee? Dodałam i wiecie co? Okazało się, że to strzał w dziesiątkę. Creme brulee przejmuje aromat lawendy i przez to staje się deserem bardzo intrygującym. &lt;/div&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Lawendowy creme brulee &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;200 ml śmietny kremówki &lt;br /&gt;2&amp;nbsp;żółtka &lt;br /&gt;50 gr cukru &lt;br /&gt;lawenda (listki i kwiatki) &lt;br /&gt;cukier brązowy &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Żótka ucieramy z cukrem do momentu gdy będą blado żółte i po podniesieniu łyżki będą cienką wstążką spadać do miski. Kremówkę podgrzewamy z lawendą. Następnie wlewamy śmietanę cieńką stróżką do żółtek intensywnie mieszając. Stawiamy garnek z powstałą mieszaniną na palnik i pogrzewamy cały czas mieszając. Uwaga! Nie można zagotować. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy creme brulee wystraczająco zgęstnieje, przecedzamy przez sitko do małych naczynek, w których zamierzamy creme brulee podać. Gdy ostygnie, przykrywamy folią spożywczą i schładzamy w lodówce przez kilka godzin. Tuż przed podaniem posypujemy cukrem brązowym i przypalamy palnikiem gazowym aż do utworzenia delikatnej skorupki. &lt;/div&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-745837040987092074?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/745837040987092074/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=745837040987092074&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/745837040987092074'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/745837040987092074'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/09/lawendowy-creme-brulee.html' title='Lawendowy creme brulee'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THwLtWMrlPI/AAAAAAAAADU/b_JxdliiheA/s72-c/creme+brulee.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-7701016954256443010</id><published>2010-08-31T09:05:00.000+02:00</published><updated>2010-08-31T09:05:24.998+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i desery'/><title type='text'>Smażone kwiaty dyni</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THwMFr6d5EI/AAAAAAAAADc/gUdjObAEwls/s1600/dynia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THwMFr6d5EI/AAAAAAAAADc/gUdjObAEwls/s640/dynia.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiecie, że istnieje kilkadziesiąt jadalnych kwiatów. &amp;nbsp;Są lekkostrawne i zdrowe, jednakże muszą pochodzić z ekologicznych upraw, czyli najlepiej jeśli wyhodujemy je sami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja w tym roku pierwszy raz eksperymentuję z własnymi uprawami. Mam na balkonie pomidory, paprykę i truskawki, a na działce u Teściów buraki, marchewkę i dynię. Zwłaszcza ta ostatnia rozrosła się imponująco. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Korzystając&amp;nbsp; z okazji, że kwitnie jak oszalała, zebrałam kilka kwiatów i przygotowałam pyszny i ekspresowy deser. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smażone kwiaty dyni&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;100 g mąki&lt;br /&gt;1 łyżka cukru&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;1/8 litra mleka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oddzielamy białko od żółtka. Żółtko ucieramy z cukrem, dodajemy mleko i mąkę. Miksujemy. Białko ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli, łączymy z ciastem. Kwiaty delikatnie oczyszczamy, pozbawiamy pręcików, moczymy w cieście i smażymy na oleju z obu stron. Można posypać cukrem pudrem, jeśli ktoś lubi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-7701016954256443010?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/7701016954256443010/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=7701016954256443010&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/7701016954256443010'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/7701016954256443010'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/08/smazone-kwiaty-dyni.html' title='Smażone kwiaty dyni'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THwMFr6d5EI/AAAAAAAAADc/gUdjObAEwls/s72-c/dynia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-721364629813208370</id><published>2010-08-30T16:54:00.000+02:00</published><updated>2010-08-30T16:54:06.115+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i desery'/><title type='text'>Tarta jabłkowa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Za oknem pada deszcz, poranek wita nas jesienną szarością, nie chce się wstawać z łóżka. Macie pomysł jak przetrwać taki dzień? Ja tak! Miły towarzysz, pyszna kawa i ciasto, które przepełnia cały dom zapachem jabłek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś, na poprawę nastroju, postanowiłam przygotować tartę jabłkową wg. Przepisu Julii Child. Jest bardzo jabłkowa, aromatyczna, znika w mgnieniu oka. &lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THvFmk1DvgI/AAAAAAAAADM/3YyXL_btNWw/s1600/tarta.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THvFmk1DvgI/AAAAAAAAADM/3YyXL_btNWw/s400/tarta.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;Tarta jabłkowa&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;Na ciasto:&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;200 g mąki&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;150 g masła&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;8 łyżek zimnej wody&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;Na nadzienie:&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;1,2 kg jabłek antonówek&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;Rodzynki&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;cynamon&lt;br /&gt;2 łyżki Calvados lub innego alkoholu&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;100 g cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;50 gr masła&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none; text-align: justify;"&gt;Łączymy mąkę z cukrem, kroimy masło na małe kawałki i czubkami palców rozcieramy z mąką. Następnie wlewamy do mąki wodę i zaczynamy wyrabiać. Nie można wyrabiać za długo bo ciasto będzie twarde. Gdy składniki się połączą owijamy ciasto folią spożywczą i wkładamy do lodówki min. na 1 h. Po tym czasie wykładamy formę o średnicy&amp;nbsp;25 cm ciastem obciążamy fasolę i podpiekamy w piekarniku w temp. 200ºC&amp;nbsp;przez ok. 8 min.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none; text-align: justify;"&gt;Przygotowujemy nadzienie, około 2 jabłka kroimy w plastry, polewamy sokiem z cytryny i posypujemy cukrem, zostawiamy na wierzch ciasta. Resztę jabłek&amp;nbsp;kroimy w kostkę i wkładamy z masłem do garnka,&amp;nbsp; smażymy aż zmiękną. Dodajemy pozostałe składniki: alkohol, cukier, rodzynki i cynamon - chwilę podsmażamy. Przekładamy nadzienie do formy, wierzch ozdabiamy plastrami jabłek. Pieczmy w temp.&amp;nbsp;180 ºC przez 30 min. Po upieczeniu jabłka smarujemy marmoladą brzoskwiniową (ja użyłam galaretki pigwowej).&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none; text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: right;"&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-721364629813208370?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/721364629813208370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=721364629813208370&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/721364629813208370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/721364629813208370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/08/tarta-jabkowa.html' title='Tarta jabłkowa'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THvFmk1DvgI/AAAAAAAAADM/3YyXL_btNWw/s72-c/tarta.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-5828876385623237165</id><published>2010-08-25T08:55:00.000+02:00</published><updated>2010-08-25T08:55:16.245+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dania bezmięsne'/><title type='text'>Banica, pita, burek...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THQcC8O0ObI/AAAAAAAAACc/h7ptAa4sw2I/s1600/banica.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THQcC8O0ObI/AAAAAAAAACc/h7ptAa4sw2I/s400/banica.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Banica, a raczej jej mniejsza siostra baniczka w towarzystwie kwaśnego mleka chyba na zawsze będzie mi się kojarzyła z Bułgarią. Będąc kiedyś na wakacjach w tym pięknym kraju codziennie zajadałam się tym specjałem. Przepisu poszukiwałam bardzo długo - większość przepisów radzi po prostu kupić ciasto filo i już. Ja natomiast miałam ogromną ochotę zrobić&amp;nbsp;banicę w domu. Przepis,&amp;nbsp;z którego korzystałam to mieszanka przepisu &lt;a href="http://www.domowe-gotowanie.pl/dania-glowne/maczne/231-burek-z-serem"&gt;Asi&lt;/a&gt; oraz z programu "Kuchnia jak życie" w Kuchni TV - odcinek o Czarnogórze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Banica&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;250 g mąki&lt;br /&gt;200 ml letniej wody&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;opakowanie sera feta&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;2 łyżki masła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Usypujemy kopczyk z mąki,&amp;nbsp;szczypty soli&amp;nbsp;i wlewamy wodę (ja robię to w misce, żeby nie rozlało się po całym stole) następnie zaczynamy wyrabiać ciasto. Wyrabiamy do momentu gdy ciasto będzie elastyczne i nie będzie się kleić. Wtedy smarujemy ciasto olejem i odkładamy na 30 min żeby odpoczęło. W tym czasie przygotowujemy farsz mieszamy w misce rozbełtane jajko z rozdrobnioną widelcem fetą.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na stole (potrzeba dużo miejsca) nakrytym bawełnianą tkaniną zaczynamy rozwałkowywać ciasto, następnie bierzemy je w ręce i toczymy w powietrzu jak włoski kucharz pizze, ostatecznie kładziemy na sole i delikatnie naciągamy z każdej strony, żeby było półprzeźroczyste i mniej więcej równo cienkie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THQcUw-OvtI/AAAAAAAAACk/6Dk5p_bTHHw/s1600/ciasto.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THQcUw-OvtI/AAAAAAAAACk/6Dk5p_bTHHw/s400/ciasto.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie obawiajcie się jeśli trochę się przerwie. Gdy ciasto będzie już ogromnych rozmiarów i dostatecznie cienkie, spryskujemy całe olejem i nakładamy (rozrzucamy ) farsz na całym cieście i zwijamy. Ja stosuję patent z kuchni czarnogórskiej. Podnoszę brzeg materiału, na którym leży ciasto do góry tak, że ciasto pod wpływem grawitacji zaczyna się rolować do środka, roluje mniej więcej do połowy, następnie ten sam zabieg powtarzam z drugiej strony. Gdy całe ciasto jest zrolowane zaczynamy je zwijać jak ślimaka.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wkładamy do nasmarowanej masłem formy i z wierzchu smarujemy roztopionym masłem. Pieczemy w temp. 250ºC ok. 20 min.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THQclWVPg4I/AAAAAAAAACs/nWM8Hlbq3kc/s1600/z+przekroju.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="276" src="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THQclWVPg4I/AAAAAAAAACs/nWM8Hlbq3kc/s400/z+przekroju.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;P.S. Ta potrawa w każdym kraju bałkańskim ma inną nazwę np. w Bułgarii to banica, w Czarnogórze pita, a w Kosowie burek.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-5828876385623237165?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/5828876385623237165/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=5828876385623237165&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/5828876385623237165'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/5828876385623237165'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/08/banica-pita-burek.html' title='Banica, pita, burek...'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THQcC8O0ObI/AAAAAAAAACc/h7ptAa4sw2I/s72-c/banica.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-1382885891139232478</id><published>2010-08-24T17:51:00.000+02:00</published><updated>2010-08-24T17:51:58.464+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dania bezmięsne'/><title type='text'>Chili con tempeh</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THPqT1KlcmI/AAAAAAAAACU/30Zd9BI-Om8/s1600/tempeh.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="277" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THPqT1KlcmI/AAAAAAAAACU/30Zd9BI-Om8/s400/tempeh.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Postanowiłam ostatnio, że będziemy z M. jeść mniej mięsa. Tylko co tu jeść żeby było smaczne, zdrowe i treściwe?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Spróbuj tempeh" - powiedziała mi Siostra. Tempeh? Ale co to właściwie jest?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tempeh pochodzi z Indonezji i znany jest tam już od ok. 2 tys lat. Tempeh przygotowywany jest z soi, zawiera mnóstwo wartości odżywczych i wywiera korzystny wpływ na organizm: m.in. obniża poziom cholesterolu LDL. Najlepsze jest to, że tempeh można kupić gotowy albo przygotować samemu w domu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co ważne dla mężczyzn, smakuje jak mięso i pozwala napełnić brzuszek największego głodomora.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Aha, zapominałabym! Pozwala przygotować obiad w kwadrans!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Więcej informacji na temat tempeh znajdziecie na stronie: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.tempehservice.com/"&gt;http://www.tempehservice.com/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tej stronie możecie się także zaopatrzyć w tempeh, a także kupić starter do przygotowania tego specjału.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to moje pierwsze danie z tempeh, ale na pewno będę częściej używać tempeh w kuchni.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chili con tempeh&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tempeh (ja użyłam wędzonego)&lt;br /&gt;1 mała cukinia lub ½ dużej&lt;br /&gt;cebula&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;pomidory w puszce&lt;br /&gt;fasola czerwona w puszce&lt;br /&gt;łyżka sambal oelek&lt;br /&gt;pieprz, sól &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cebulę kroimy w kostkę i wraz ze zmiażdżonym czosnkiem podsmażamy na patelni na złoto. Dodajemy na patelnię pomidory, pokrojone w drobną kostkę wraz z sokiem - podsmażamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do garnka wkładamy pokrojony w kostkę tempeh dodajemy, cebulę, czosnek i pomidory, odcedzamy fasolkę z zalewy i dodajemy do garnka. Cukinie kroimy w kostkę i dokładamy do garnka. Wszystko doprawiamy solą, pieprzem i łyżką sambal olek (jeśli ktoś lubi mniej ostre jedzenie musi dodać mniej). Wszystko mieszamy i chwilkę gotujemy, żeby cukinia zmiękła. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-1382885891139232478?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/1382885891139232478/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=1382885891139232478&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/1382885891139232478'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/1382885891139232478'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/08/chili-con-tempeh.html' title='Chili con tempeh'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THPqT1KlcmI/AAAAAAAAACU/30Zd9BI-Om8/s72-c/tempeh.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-8399478596691486210</id><published>2010-08-22T18:38:00.001+02:00</published><updated>2010-08-23T08:50:31.150+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i desery'/><title type='text'>Charlotte Malakoff a'la tiramisu</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THFO2oT8TII/AAAAAAAAACM/MZyj7MDo9X4/s1600/charlotte.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THFO2oT8TII/AAAAAAAAACM/MZyj7MDo9X4/s400/charlotte.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Uwielbiam czytać książki kucharskie, zwłaszcza takie, które zawierają oprócz przepisów opowieści, historie lub rady autora. Jedną z takich książek jest "Mastering the art of french cooking". Muszę powiedzieć, że dzięki radom i wskazówkom autorek, w tym oczywiście Julii Child, wszystkie przepisy wydają się być banalnie proste!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie inaczej było z deserem Charlotte Malakoff - przeczytałam i postanowiłam natychmiast wypróbować! Jedyna moja wątpliwość wynikała z kremu jaki Julia Child proponowała do tego deseru - ciężki, maślany krem... Postanowiłam zatem dokonać modyfikacji przepisu Julii Child i tak oto powstał przepis Charlotte Malakoff a'la tiramisu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Charlotte Malakoff a'la tiramisu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;forma okrągła (jak pisze Julia Child najlepiej ok. 18 cm średnicy i 10 cm wysokości)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ok. 400 g podłużnych biszkoptów&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;kawa i amaretto&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 żółtka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;250 g mascarpone&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;50 g cukru pudru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;kakao&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;śliwki - mogą być także inne owoce np. potarte jabłko&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najważniejszy etap to odpowiednie ułożenie biszkoptów w formie. W pierwszej kolejności wykładamy samo dno formy papierem do pieczenia i mocząc każdy biszkopt w kawie i amaretto, najlepiej z obu stron, układamy ciasno biszkopt obok biszkoptu tak aby pokryć dno formy. Następnie układamy nasączone biszkopty pionowo obok siebie, tworząc boki formy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miksujemy mascarpone z cukrem pudrem i żółtkami (ja dodałam jeszcze odrobinę amaretto) tak aby utworzył się krem. Następnie nakładamy warstwę kremu do przygotowanej formy i posypujemy kakao, nasączamy biszkopty kawą i amaretto, układamy warstwę z biszkoptów, znowu krem, kakao i biszkopty aż do ukończenia kremu. Na ostatnią warstwę kremu położyłam śliwki przekrojone na połówki, ale równie dobrze mogą być inne owoce, a na to wszystko kładziemy ostatnią warstwę biszkoptów. Ideałem jest aby ostatnia warstwa biszkoptów zrównała się z rantem formy. Wszystko przykrawamy folią spożywczą obciążamy talerzem i słoikiem lub jeśli ktoś, tak jak Julia Child, ma dużo miejsca w lodówce to rondelkiem i wkładamy do lodówki na kilka godzin.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po tym czasie wyjmujemy formę z lodówki, oddzielamy nożem biszkopty od formy, przykładamy talerz do góry formy i energicznym ruchem obracamy talerz i formę. Zdejmujemy papier do pieczenia z góry, posypujemy kakao i gotowe.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-8399478596691486210?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/8399478596691486210/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=8399478596691486210&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/8399478596691486210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/8399478596691486210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/08/charlotte-malakoff-ala-tiramisu.html' title='Charlotte Malakoff a&apos;la tiramisu'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/THFO2oT8TII/AAAAAAAAACM/MZyj7MDo9X4/s72-c/charlotte.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-1761253961357550327</id><published>2010-08-20T17:41:00.001+02:00</published><updated>2010-08-20T17:41:24.145+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dania bezmięsne'/><title type='text'>Najlepsze na świecie knedle</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TG6hicnMntI/AAAAAAAAACE/lOJTPPH99EM/s1600/%C5%9Bliwki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TG6hicnMntI/AAAAAAAAACE/lOJTPPH99EM/s400/%C5%9Bliwki.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Knedle ze śliwkami - to od kiedy pamiętam stały punkt programu na wczasach u Babci. Z nieznanych do dzisiaj powodów uważałam, że jest to strasznie trudna i pracochłonna potrawa. Tymczasem okazało się, że Babci sposób na robienie knedli jest: po pierwsze, banalnie prosty, a po drugie ekspresowy. Spróbujcie koniecznie!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Knedle ze śliwkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 szklanki mleka&lt;br /&gt;2 szklanki mąki&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;tyle mąki ile wchłonie ciasto&lt;br /&gt;śliwki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mleko zagotowujemy w garnuszku, zdejmujemy z palnika, wsypujemy całe 2 szklanki mąki i energicznie mieszamy. Następnie stawiamy na palnik i dalej mieszamy - zdejmujemy jak ciasto zacznie odchodzić od brzegów i będzie przypominać kluchę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Gdy ciasto ostygnie wbijamy do niego całe jajko i dosypujemy trochę mąki - wyrabiamy. Znowu dosypujemy mąki i dalej wyrabiamy aż ciasto przestanie się kleić. Formujemy z ciasta wałeczek, kroimy na kawałki. Każdy kawałek rozpłaszczamy na dłoni, wkładamy do środka przygotowaną uprzednio śliwkę (tj. bez pestki i z odrobiną cukru w środku) i zlepiamy formując kulkę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TG6hJClLApI/AAAAAAAAAB8/sk43Lvj4Ivs/s1600/P1000415.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TG6hJClLApI/AAAAAAAAAB8/sk43Lvj4Ivs/s400/P1000415.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Następnie wrzucamy gotowe knedle do gotującej się wody i czekamy aż wypłyną. Podajemy ze stopionym masełkiem, cynamonem i cukrem lub jak kto lubi :-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TG6g5kqQktI/AAAAAAAAAB0/-ZmCgwGHgc4/s1600/knedle.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="277" src="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TG6g5kqQktI/AAAAAAAAAB0/-ZmCgwGHgc4/s400/knedle.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-1761253961357550327?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/1761253961357550327/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=1761253961357550327&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/1761253961357550327'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/1761253961357550327'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/08/najlepsze-na-swiecie-knedle.html' title='Najlepsze na świecie knedle'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TG6hicnMntI/AAAAAAAAACE/lOJTPPH99EM/s72-c/%C5%9Bliwki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-2320150047383145499</id><published>2010-08-18T21:25:00.000+02:00</published><updated>2010-08-18T21:25:40.883+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Coś na ząb'/><title type='text'>Kanapkom śmierć...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak wygląda wasz lunch w pracy? kanapki skrzętnie zapakowane w papier? jogurt? a może sałatka? Ja muszę się przyznać, że najczęściej wcinam w pracy kanapki i wczoraj wieczorem poczułam, że marzy mi się coś innego...na przykład focaccia.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGwwAeMXrhI/AAAAAAAAABo/_hmBPIiGlPo/s1600/foccacia.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="276" src="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGwwAeMXrhI/AAAAAAAAABo/_hmBPIiGlPo/s400/foccacia.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Focaccia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;400 g mąki ( ja dałam pół na pół mąkę pszenną typ 650 oraz żytnią typ 850)&lt;br /&gt;100 g mąki pszennej typ 1750&lt;br /&gt;1 saszetka suszonych drożdży&lt;br /&gt;sól &lt;br /&gt;1/2 łyżki cukru&lt;br /&gt;300 ml wody letniej&lt;br /&gt;2 cebule&lt;br /&gt;duży pomidor&lt;br /&gt;pieczarki&lt;br /&gt;ser kozi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do miski wsypujemy mąkę oraz 1/2 łyżki soli. Do osobnego naczynia dodajemy drożdże, wodę i cukier - czekamy aż zaczną się pienić. Następnie łączymy drożdże z mąką i zaczynamy wyrabiać. Gdy ciasto będzie elastyczne i gładkie smarujemy je oliwą i odstawiamy do wyrośnięcia na 30 min (musi podwoić swoją objętość). W tym czasie przygotowujemy pozostałe składniki. Cebule obieramy, kroimy w plasterki i podsmażamy na odrobinie oleju. Osobno na patelni podsmażamy pieczarki. Pomidora kroimy w kostkę, solimy i pieprzymy. Kiedy ciasto wyrośnie przekładamy je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 220 stopni C, w tym czasie nasza focaccia wyrasta ponownie. Na koniec polewamy ją oliwą z oliwek, solimy i pieprzymy, posypujmy kozim serem i bazylią i wstawiamy do piekarnika na ok. 20 min.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Focaccia okazała się strzałem w dziesiątkę, idealny lunch do pracy, który wzmocni i nasyci nawet wygłodniałe koleżanki :-)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-2320150047383145499?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/2320150047383145499/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=2320150047383145499&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/2320150047383145499'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/2320150047383145499'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/08/kanapkom-smierc.html' title='Kanapkom śmierć...'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGwwAeMXrhI/AAAAAAAAABo/_hmBPIiGlPo/s72-c/foccacia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-1282090076598856355</id><published>2010-08-16T17:41:00.001+02:00</published><updated>2010-08-16T17:43:20.060+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydarzenia'/><title type='text'>V Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w Podawaniu Baraniny</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGlWF366W2I/AAAAAAAAABI/DsDCmiGoVJM/s1600/flaga.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGlWF366W2I/AAAAAAAAABI/DsDCmiGoVJM/s400/flaga.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Kiedyś  nie lubiłam jagnięciny, miała dla mnie taki dziwny smak i zapach,  kiedyś… dziś już tak nie jest. Teraz uwielbiam to mięso do tego stopnia,  że pojechałam w sobotę do Ustronia, gdzie po raz piąty odbywały się  Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w Podawaniu Baraniny. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;W  Mistrzostwach brało udział 9 ekip z całej Polski, a także z Czech.  Zespoły składające się z dwóch osób w ciągu 60 min musiały przygotować  danie z baraniny lub jagnięcy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGlW2ArnlHI/AAAAAAAAABQ/s46ACpqCZTE/s1600/kucharz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGlW2ArnlHI/AAAAAAAAABQ/s46ACpqCZTE/s400/kucharz.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Jedna z ekip w czasie zmagań&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W Mistrzostwach  zwyciężyli Michał Górecki i Artur Wawer, zawodnicy,  którzy przyjechali z  Otwocka oraz Falenicy, a przygotowali grillowany  comber jagnięcy  marynowany w likierze miętowym podawany w sosie  rozmarynowym z  dodatkiem żubrówki na rydzach smażonych na maśle i  haluszkach z serem  bryndza.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drugie  miejsce zajęli Monika Bielik i Dominik Pochmara, uczniowie Zespołu  Szkół Gastronomicznych w Warszawie. Co ciekawe Ci uczestnicy byli bardzo  młodzi i pomimo, że zachowywali się mniej pewnie niż inne ekipy, lepiej  sobie poradzili z zadaniem.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGlXMRXr9TI/AAAAAAAAABY/ExAF5L7bF8M/s1600/IImiejsce.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGlXMRXr9TI/AAAAAAAAABY/ExAF5L7bF8M/s400/IImiejsce.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;II miejsce&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Trzecie miejsce zajęli Tomasz Cieślar i Dawid Klimaniec, reprezentujący jedną z restauracji ze Strumienia. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Była  także zagroda owiec – powiem szczerze, że czytając program spodziewałam  się małego stadka owiec zamiast tego były tylko 3 owieczki, ale za to  bardzo ładne.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGlXk4uayEI/AAAAAAAAABg/R_nc733ndGA/s1600/2010-08-15.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" src="http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGlXk4uayEI/AAAAAAAAABg/R_nc733ndGA/s400/2010-08-15.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na  imprezie można było ponadto spróbować zupy zbójnickiej, posłuchać  muzyki góralskiej czy zobaczyć pokaz strzyżenia owiec. Gdyby jeszcze  można było kupić jagnięcinę to byłabym wniebowzięta.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Impreza bez wątpienia warta uwagi chociażby dlatego, że jest to jedna z nielicznych tego typu imprez organizowanych na Śląsku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-1282090076598856355?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/1282090076598856355/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=1282090076598856355&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/1282090076598856355'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/1282090076598856355'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/08/v-miedzynarodowe-mistrzostwa-polski-w.html' title='V Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w Podawaniu Baraniny'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGlWF366W2I/AAAAAAAAABI/DsDCmiGoVJM/s72-c/flaga.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-4880613579749380683</id><published>2010-08-13T17:07:00.000+02:00</published><updated>2010-08-13T17:07:50.847+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dania mięsne'/><title type='text'>Kurczak po trynidadzku</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGVfofo-87I/AAAAAAAAAA4/9qyWg2gbEFw/s1600/kurczak.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="276" src="http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGVfofo-87I/AAAAAAAAAA4/9qyWg2gbEFw/s400/kurczak.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Bardzo lubię poeksperymentować w kuchni – zrobić i zjeść coś co jedzą ludzie na drugiej półkuli Ziemi, gdzie banany, plantany, chlebowce, migdałowce itd. rosną w ogródku, a kapucynki skaczą z drzewa na drzewo jak nasze rodzime wiewiórki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis zainspirowany programem „Nuta egzotyki na co dzień”w Kuchni tv. Pachnie egzotycznie i tak też smakuje. Został on trochę zmodyfikowany i dostosowany do warunków polskich m.in.. niedostępny plantan został zastąpiony bakłażanem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurczak&amp;nbsp;po trynidadzku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marynata &lt;br /&gt;1 pęczek posiekanego szczypiorku&lt;br /&gt;2 posiekane szalotki&lt;br /&gt;6 posiekanych ząbków czosnku&lt;br /&gt;1 pęczek pietruszki (ja dałam koperek, pietruszki akurat nie miałam)&lt;br /&gt;½ szklanki oleju roślinnego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurczak po trynidadzku z bakłażanem:&lt;br /&gt;1 kurczak podzielony na części&lt;br /&gt;marynata&lt;br /&gt;1 szklanka cukru&lt;br /&gt;¼ szklanki oleju roślinnego&lt;br /&gt;½ cebuli pokrojonej w drobną kostkę&lt;br /&gt;1 zielone chili pokrojone – ja dałam małe suszone peperoncino&lt;br /&gt;1 bakłażan, pokrojony w kostkę &lt;br /&gt;4 posiekane pomidory śliwkowe&lt;br /&gt;¼ szklanki sosu worcestershire&lt;br /&gt;½ szklanki bulionu drobiowego&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marynata:&lt;br /&gt;Wszystkie składniki wkładamy do miksera i miksujemy. Następnie przekładamy do naczynia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurczak po trynidadzku:&lt;br /&gt;Marynujemy kurczaka w ½ marynaty przez co najmniej 24 h. W dużym garnku, na średnim ogniu podgrzewamy cukier i olej. Mieszamy, aż cukier skarmelizuje się i zbrązowieje (ok. 7 – 10 min.) Kiedy cukier skarmelizuje się, wkładamy kawałki kurczaka skórą w dół. Przyrumieniamy kawałki kurczaka z każdej strony (ok. 5 min.). Uwaga nie wolno zmniejszać temperatury bo karmel zacznie zastygać!&lt;br /&gt;Dodajemy cebulę, chili, plantany, pomidory oraz sos worcestershire.Mieszamy. Dodajemy bulion drobiowy, doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy drugą ½ marynaty. Zmniejszamy ogień. Dusimy przez 30 – 40 minut, doprawiamy solą i zdejmujemy z ognia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-4880613579749380683?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/4880613579749380683/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=4880613579749380683&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/4880613579749380683'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/4880613579749380683'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/08/kurczak-po-trynidadzku.html' title='Kurczak po trynidadzku'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00808145709538063614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGLCj2NEdGI/AAAAAAAAAAM/0R0TjcFrtbk/S220/P1000381.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_o2n-nzSL2PY/TGVfofo-87I/AAAAAAAAAA4/9qyWg2gbEFw/s72-c/kurczak.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-8957239912737362661</id><published>2010-08-12T19:02:00.000+02:00</published><updated>2010-08-12T19:02:40.398+02:00</updated><title type='text'>Musaka – na otarcie łez.....</title><content type='html'>Przywieziona przeze mnie z Grecji mieszanka przypraw do musaki ma przepiękny cynamonowo - korzenny zapach. W skład mieszkanki wchodzi: gałka muszkatołowa, oregano, goździki, cynamon i pieprz. &lt;br /&gt;Stwierdziłam, że taka polsko- grecka musaka będzie idealna na otarcie łez po powrocie do pracy i miałam rację!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Musaka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;500 g mięsa mielonego (najlepiej wieprzowo – wołowego lub jagnięcego)&lt;br /&gt;2 bakłażany&lt;br /&gt;2 duże ziemniaki &lt;br /&gt;czosnek&lt;br /&gt;cebula&lt;br /&gt;mieszanka przypraw do musaki&lt;br /&gt;Na sos beszamelowy&lt;br /&gt;0,75 litra mleka&lt;br /&gt;3 łyżki masła&lt;br /&gt;3 łyżki mąki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsmażamy na oliwie cebule i czosnek dodajemy mięso mielone oraz przyprawę i mieszamy. Ziemniaki obieramy i kroimy, układamy na dnie żaroodpornego naczynia. Kroimy w plastry bakłażana i de3likatnie podsmażamy na małej ilości oliwy. Następnie na ziemniaki nakładamy podsmażone mięso mielone, a nie nie warstwę bakłażanów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowujemy sos beszamelowy - podgrzewamy mleko, a w osobnym garnuszku topimy masło. gdy się stopi wsypujemy mąkę i energicznie mieszamy, po ok. 2 minutach zdejmujemy z gazu. Następnie od razu wlewamy do tego samego garnuszka gorące mleko i mieszamy. Gotujmy chwilkę na małym ogniu i gotowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sosem zalewamy całą potrawę, kto lubi może jeszcze na górę zetrzeć trochę sera żółtego. Pieczemy ok. 30 min w temp. 200 stopni.&lt;br /&gt;Smacznego! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TGG4Nz-BtOI/AAAAAAAAA28/WVSjn7CmEQk/s1600/musaka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TGG4Nz-BtOI/AAAAAAAAA28/WVSjn7CmEQk/s320/musaka.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-8957239912737362661?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/8957239912737362661/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=8957239912737362661&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/8957239912737362661'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/8957239912737362661'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/08/musaka-na-otarcie-ez.html' title='Musaka – na otarcie łez.....'/><author><name>Kasia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TGG4Nz-BtOI/AAAAAAAAA28/WVSjn7CmEQk/s72-c/musaka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-8385971987760602256</id><published>2010-08-09T21:19:00.000+02:00</published><updated>2010-08-09T21:19:05.026+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podróże'/><title type='text'>Zakynthos - kwiat wschodu</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TGAaEnUskSI/AAAAAAAAA20/FCx5W_HE7cg/s1600/Zakynthos1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" src="http://1.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TGAaEnUskSI/AAAAAAAAA20/FCx5W_HE7cg/s400/Zakynthos1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Zakynthos - przepiękna grecka wyspa na Morzu Jońskim,&amp;nbsp;Wenecjanie, do których wyspa należała przez 600 lat nazywali ją "kwiatem wschodu". Jest naprawdę przepiękna, porośnięta gajami oliwnymi i winnicami. Pojechaliśmy na tydzień z nastawieniem, że na miejscu wypożyczymy skuter i zwiedzimy wyspę. Za niecałe 75 euro udało nam się na cztery dni wypożyczyć skuter i zjechać prawie całą wyspę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wyspę w zasadzie można podzielić na dwie części bardziej turystyczną z pięknymi plażami, kurortami i ze stolicą Zakynthos oraz bardziej dziką i górzystą.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TF7AnE9IQBI/AAAAAAAAA2E/f2uRi-BDXAA/s1600/P1000474.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TF7AnE9IQBI/AAAAAAAAA2E/f2uRi-BDXAA/s400/P1000474.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To zatoka wraku najbardziej znany widok na wyspie. My obserwowaliśmy ją tylko z góry ponieważ podczas rejsu statkiem wokół wyspy morze było zbyt wzburzone aby wpłynąć do zatoki. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Byliśmy na wielu plażach na wyspie, ale najbardziej podobała nam się plaża Gerkas - piękna, piaszczysta plaża z cieplutką wodą i&amp;nbsp;widokiem na wyspę Marathonisi. Leży ona na terenie Morskiego Parku Narodowego Zakynthos. Park ten został utworzony aby chronić populację żółwi Caretta Caretta, które upodobały sobie Zakynthos jako miejsce składania jaj. W maju kiedy żółwice wychodzą na brzeg wolontariusze pilnują aby nikt nie wchodził na plaże i im nie przeszkadzał. Nawet loty od godziny 22 są odwołane. Następnie wolontariusze specjalnymi płotkami chronią miejsca gdzie żółwie złożyły jaja.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TF7GauCubpI/AAAAAAAAA2M/7rN6q0NBCDo/s1600/%C5%BC%C3%B3%C5%82wie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TF7GauCubpI/AAAAAAAAA2M/7rN6q0NBCDo/s400/%C5%BC%C3%B3%C5%82wie.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na plaży Gerkas było kilkanaście takich płotków. Turyści spokojnie mogą korzystać z plaży jednak tylko przy brzegu, wgłębi plaży gdzie są złożone jaja już nie&amp;nbsp; - pilnują tego pracownicy parku bardzo sumiennie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najsłynniejszym miejscem wylęgu żółwi jest oczywiście wyspa Marathonisi, której kształt przypomina żółwia.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TF7HPMhiYaI/AAAAAAAAA2U/GDXcJLY32LQ/s1600/wyspa+z%C3%B3%C5%82wia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="277" src="http://3.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TF7HPMhiYaI/AAAAAAAAA2U/GDXcJLY32LQ/s400/wyspa+z%C3%B3%C5%82wia.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zwiedzając zobaczyliśmy także największe i najstarsze drzewo oliwne na wyspie - trzeba przyznać, że wyglądało bardzo imponująco!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TF8GqWaxbGI/AAAAAAAAA2c/PYsMi0x7dNo/s1600/dzrewo+oliwne.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TF8GqWaxbGI/AAAAAAAAA2c/PYsMi0x7dNo/s400/dzrewo+oliwne.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzięki naszym wyprawom wgłąb wyspy mogliśmy z czystym sumieniem zrezygnować z mało ciekawych obiadów w hotelu i zaspokoić potrzeby podniebienia w tawernach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Naszą ulubioną okazała się być tawerna położona przy drodze do St. Nicholas port w Xigia o nazwie Nhdeas czyli Neptun. Była dokładnie taka jaka, moim zdaniem, grecka tawerna być powinna: rodzinna - gotowała mama, dzieci podawały do stołu i zajmowały się innymi niezbędnymi czynnościami, z przepięknym widokiem na morze i&amp;nbsp;mieszkały w niej dwa koty.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TF8LONw8aLI/AAAAAAAAA2s/wKCk34UJCs4/s1600/Zakynthos.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TF8LONw8aLI/AAAAAAAAA2s/wKCk34UJCs4/s400/Zakynthos.jpg" width="250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Tak wiem ten opis większości osób wyda się śmieszny, ale to moja subiektywna ocena. Ta tawerna miała jeszcze jedną najważniejszą cechę - jedzenie w niej było przepyszne!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Posiłek zaczynał się od przystawki - grzanki z serem, następnie głównego dania, a na zwięczenie tej uczty gospodarze serwowali jeszcze deser o nazwie "frigania". Jest to tradycyjny deser z Zakynthos składający się z tosta jako bazy nasączonego syropem cukrowo - cynamonowym, a na to coś w rodzaju panna cotty, wszystko to zaś ozdobione karmelem. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TF8Jsamn9YI/AAAAAAAAA2k/dn53ZLFdgq0/s1600/frigania.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TF8Jsamn9YI/AAAAAAAAA2k/dn53ZLFdgq0/s400/frigania.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z wakacji przywieźliśmy masę wspomnień, miód tymiankowy, z którego słynie wyspa oraz przyprawy do jagnięciny oraz do musaki - może uda nam się odtworzyć smaki Grecji....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-8385971987760602256?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/8385971987760602256/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=8385971987760602256&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/8385971987760602256'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/8385971987760602256'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/08/zakynthos-kwiat-wschodu.html' title='Zakynthos - kwiat wschodu'/><author><name>Kasia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TGAaEnUskSI/AAAAAAAAA20/FCx5W_HE7cg/s72-c/Zakynthos1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4588143567251455.post-7485397984201892555</id><published>2010-07-27T10:08:00.001+02:00</published><updated>2010-07-27T17:55:59.888+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przetwory'/><title type='text'>Ogórkowa niedziela</title><content type='html'>Sezon ogórkowy w pełni a my z M. wstaliśmy rano w niedzielę z pytaniem: "Co zrobić z 15 kg ogórków?" Nie ulegało wątpliwości, że znaczna część zostanie przerobiona na ogórki kiszone ale co z resztą?&lt;br /&gt;Przypomniała mi się wtedy sałatka mojej Babci, pyszna ale wymagająca dużo pracy. Wzięliśmy się do roboty, w ruch poszły noże i tarki a także duża miska na pranie - w czymś trzeba było sałatkę wymieszać :-)&lt;br /&gt;I tak wieczorem mieliśmy gotowe 14 słoików sałatki na zimę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz przepis:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sałatka ogórkowa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 kg ogórków&lt;br /&gt;25 dag papryki czerwonej&lt;br /&gt;25 dag cebuli&lt;br /&gt;25 dag marchewki&lt;br /&gt;1/2 główki czosnku &lt;br /&gt;1,5 łyżki soli&lt;br /&gt;1/2 szklanki octu spirytusowego&lt;br /&gt;1/2 szklanki oleju&lt;br /&gt;1/2 szklanki cukru&lt;br /&gt;pieprz czarny mielony&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogórki myjemy, obieramy i kroimy w plastry (ja używam robota z nakładką szatkującą). Cebule kroimy w plasterki. Mieszamy ogórki z cebulą solimy i odstawiamy. Następnie obieramy marchewkę i trzemy ją na tarce na grubych oczkach, paprykę kroimy na małe kawałki. Odciskamy wodę, która powstała w naczyniu z ogórkami, dodajemy do ogórków pozostałe składniki, wszystko mieszamy i odstawiamy na 12 h.&lt;br /&gt;Po tym czasie sałatkę przekładamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i pasteryzujemy ok. 20 min. Gotowe!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TE6TJc4fKrI/AAAAAAAAA1o/5C_umAQpyt0/s1600/P1000401.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" hw="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TE6TJc4fKrI/AAAAAAAAA1o/5C_umAQpyt0/s400/P1000401.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4588143567251455-7485397984201892555?l=nazapiecku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nazapiecku.blogspot.com/feeds/7485397984201892555/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4588143567251455&amp;postID=7485397984201892555&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/7485397984201892555'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4588143567251455/posts/default/7485397984201892555'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nazapiecku.blogspot.com/2010/07/ogorkowa-niedziela.html' title='Ogórkowa niedziela'/><author><name>Kasia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Cz3SlP_7Tlc/TE6TJc4fKrI/AAAAAAAAA1o/5C_umAQpyt0/s72-c/P1000401.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
